Przez osiem lat prowadził w Berlinie jedną z najważniejszych polskich placówek wywiadowczych okresu międzywojennego. Gdy w 1934 roku trafił za kratki, dokumenty zamiast rozjaśniać jego dalsze losy, piętrzą kolejne sprzeczności. Co naprawdę wydarzyło się z rotmistrzem Jerzym Sosnowskim po aresztowaniu, i dlaczego to pytanie wciąż nie doczekało się jednoznacznej odpowiedzi?
Najważniejsze:
- Rtm. Jerzy Sosnowski kierował berlińską placówką wywiadowczą „In-3″ w latach 1926–1934, posługując się w terenie przybraną, niemiecko brzmiącą tożsamością.
- Zbierane przez niego dane pozwalały Warszawie śledzić wojskowe przygotowania Niemiec w krytycznym dla bezpieczeństwa Polski okresie.
- Po zatrzymaniu w 1934 roku zachowane dokumenty nie pozwalają jednoznacznie ustalić ani przebiegu procesu, ani okoliczności jego śmierci.
- Kwestiami tymi zajmie się odcinek 280 cyklu „Kulisy historii” emitowany 5 września 2026 r. o godzinie 15.00 na kanale IPNtv; gościem red. Rafała Dudkiewicza będzie dr hab. Dominik Smyrgała z Uczelni Łazarskiego.
Berlin lat dwudziestych i trzydziestych: dlaczego to właśnie tam była stawka
Polska II Rzeczypospolitej znajdowała się w geopolitycznej pułapce: silne państwo na zachodzie, silne na wschodzie, żadnych naturalnych barier między nimi. W tej sytuacji wiedza o zamiarach i możliwościach militarnych Berlina nie była kwestią akademicką, lecz dosłownie kwestią przeżycia. Wywiad w stolicy Niemiec był więc priorytetem, nie jedną z wielu placówek.
Właśnie dlatego przypadek Sosnowskiego wyróżnia się na tle historii polskiego wywiadu tej epoki. Przez osiem lat kierował placówką o kryptonimie „In-3″, posługując się na co dzień przybranym, niemiecko brzmiącym nazwiskiem, które pozwalało mu funkcjonować w tamtejszym środowisku bez wzbudzania podejrzeń. IPN ocenia go jako jednego z oficerów o największej skuteczności, jakich wystawił wywiad II RP, a skuteczność ta była mierzona twardą walutą: informacjami o tym, jak Niemcy zbroją się i planują.
Kontekst był dramatyczny. Lata 1926–1934 to okres, w którym Republika Weimarska stopniowo otrząsała się z ograniczeń traktatowych, a następnie, po przejęciu władzy przez narodowych socjalistów, otwarcie zaczęła odbudowywać potęgę militarną. Każdy raport z Berlina mógł decydować o tym, jak Warszawa ocenia swoje bezpieczeństwo i z kim negocjuje. W tym sensie praca Sosnowskiego miała wymiar, którego nie dało się przecenić.
Rok 1934 i luka, której historycy nie potrafią wypełnić
Aresztowanie Sosnowskiego zakończyło jego misję, ale otworzyło pytania, które trwają do dziś. Instytut Pamięci Narodowej wprost przyznaje, że zachowane dokumenty nie dają spójnej odpowiedzi na trzy kluczowe kwestie: co działo się z nim po zatrzymaniu, jak przebiegał proces i w jakich okolicznościach zginął. To wyjątkowo szeroka luka, biorąc pod uwagę, że mówimy o oficerze uznawanym za jednego z najważniejszych polskich agentów tamtego okresu.
Brak jasności rodzi pytania, które historycy wywiadu zadają od lat: czy po aresztowaniu Sosnowski zachował lojalność wobec Polski? Czy dokumenty procesowe, jeśli w ogóle się zachowały, są dostępne w archiwach, do których polska nauka ma dostęp? Ile z materiałów dotyczących jego sprawy wciąż spoczywa w archiwach rosyjskich lub niemieckich, poza zasięgiem badaczy z Warszawy? Komunikat IPN nie rozstrzyga żadnej z tych kwestii, ale ich sformułowanie jest samo w sobie wymowne: po niemal stu latach od aresztowania rotmistrza sprawa nie jest zamknięta.
Co może wnieść najnowszy odcinek „Kulis historii”?
Gościem red. Rafała Dudkiewicza będzie dr hab. Dominik Smyrgała z Uczelni Łazarskiego, badacz specjalizujący się w zagadnieniach wywiadu i bezpieczeństwa. Warto zwrócić uwagę, że IPN zdecydował się poświęcić tej sprawie osobny, pełny odcinek cyklu, który z założenia mierzy się z historią niejednoznaczną i wciąż oddziałującą na teraźniejszość. Nie jest to więc zapowiedź popularyzatorska przy okazji rocznicy, lecz sygnał, że w ocenie Instytutu sprawa Sosnowskiego ma wciąż nieuporządkowane węzły.
Poniższa tabela porządkuje to, co ze źródeł IPN wiemy na pewno, i to, co pozostaje otwarte:
| Obszar | Stan wiedzy według IPN |
|---|---|
| Okres i miejsce działalności | Berlin, lata 1926–1934, placówka „In-3″, potwierdzone |
| Znaczenie zbieranych danych | Uznane za istotne dla rozpoznania militarnego potencjału Niemiec, potwierdzone |
| Fakt aresztowania | Rok 1934, potwierdzony |
| Przebieg procesu | Niewyjaśniony, dokumenty budzą wątpliwości |
| Dalsza działalność po zatrzymaniu | Niewyjaśniona, przedmiot kontrowersji |
| Okoliczności śmierci | Niewyjaśnione, pozostają zagadką |
Historia, która nie leży spokojnie w archiwach
Przypadek Sosnowskiego ma cechę wyróżniającą go spośród wielu innych historii agentów tamtej epoki: zagadka nie kończy się na tym, co zrobił, lecz zaczyna się właśnie tam, gdzie kończy się jego misja. Większość oficerów wywiadu, nawet tych wybitnych, funkcjonuje w zbiorowej pamięci jako zamknięty rozdział. Tu rozdział pozostaje otwarty, a dokumenty, zamiast go zamykać, go komplikują.
Cykl „Kulisy historii” stawia sobie za cel pokazanie, jak działania konkretnych ludzi w przeszłości kształtowały losy zbiorowości. W przypadku Sosnowskiego pytanie jest tyleż historyczne, co archiwalne: czy materiały pozwalające ustalić prawdę o jego losie w ogóle istnieją, a jeśli tak, gdzie się znajdują i kiedy staną się dostępne? Emisja 5 września 2026 r. może nie dać ostatecznej odpowiedzi, ale przynajmniej precyzyjnie pokaże, czego wciąż nie wiemy.
Fot. Rafał Skrzypek / Wikimedia Commons (CC BY 3.0)









