Każdy Rumun pragnie być wolny – antyrządowe protesty rolników w Rumunii

0
21
ELIGERE.PL | W Rumunii doszło do atyunijnych protestów rolników na wielka skalę. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
ELIGERE.PL | W Rumunii doszło do atyunijnych protestów rolników na wielką skalę. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay

W Bukareszcie znowu wrze. We wtorek rolnicy, pasterze i hodowcy sparaliżowali ulice rumuńskiej stolicy, Bukaresztu. Powodem wystąpienia były działania rządu Rumunii dokonywane pod egidą Komisji Europejskiej. Władze zdecydowały się na zakaz eksportu żywych owiec do końca roku kalendarzowego 2026. Kontrowersje budzą również decyzje weterynarzy o prewencyjnym wybijaniu całych stad, które argumentowane jest zaobserwowaniem ognisk pomoru małych przeżuwaczy w kraju.

Niestabilne rządy w Rumunii

Rumunia od dłuższego czasu boryka się z kryzysem politycznym. Przez trzy i pół dekady po upadku reżimu komunistycznego dyktatora Nicolae Ceausescu w kraju panował duopol partyjny. Władzą wymieniały się chadecka Partia Narodowo–Liberalna oraz partia postkomunistyczna. Podczas wyborów prezydenckich w 2024 roku doszło do ich unieważnienia. Zwycięzcą pierwszej tury okazał się antysystemowy polityk, Calin Georgescu, kandydat eurosceptyczny i konserwatywny.

Po jej unieważnieniu odbyły się kolejne wybory, w których w drugiej turze zmierzyli się George Simion, prezes narodowej partii AUR oraz Nicusor Dan, centroliberalny były włodarz Bukaresztu. Głosami diaspory mołdawskiej oraz mniejszości węgierskiej stanowiącej kilka procent obywateli kraju fotel prezydencki zdobył Dan. Jednocześnie w wyborach parlamentarnych z 2025 roku w siłę urosła partia AUR. Nicusor Dan nie reprezentuje wyraźnej linii politycznej. Warto jednak zaznaczyć, że nie jest też politykiem lubianym przez środowiska narodowe i konserwatywne w Rumunii.

Protesty rolników

Rumunia ma długą tradycję protestów poszczególnych grup zawodowych. Najbardziej znanym wystąpieniem po upadku Nicoale Ceausescu były tzw. Mineriady czyli protesty górników przeciwnych prywatyzacji i nowemu systemowi, który nie rozliczył postkomunistów a jedynie pozwolił im odnaleźć się w kapitalistycznej rzeczywistości.

Obecnie w stolicy Rumunii mają miejsce protesty rolników. Warto zaznaczyć, że jest to liczna grupa zawodowa w państwie; mniej więcej co piąty Rumun jest w pewnym stopniu zatrudniony w rolnictwie (przy czym wliczani są również obywatele prowadzący drobne gospodarstwa; w rzeczywistości możemy mówic o co dziesiątym obywatelu, co i tak przewyższa unijną średnią 4%). Rolnicy czują się pokrzywdzeni drakońskimi normami narzuconymi przez KE i wdrażanymi przez władzę wykonawczą w kraju.

Incydenty w Bukareszcie

Protesty rozpoczęły się w sposób pokojowy. Do demonstrantów, głównie hodowców owiec i kóz dołączyli się również przeciwnicy obecnej władzy w Rumunii, w tym środowiska kibicowskie oraz zwolennicy Calina Georgescu. Protestujący podkreślali aspekt znaczenia rolnictwa dla gospodarki oraz niezadowolenie z obecnego kształtu państwa.

„Każdy Rumun pragnie być wolny we własnym kraju i nie martwić się o granice państwa, ani o konstytucję. To proste”– mówił jeden z demonstrantów dla Canalu Sud. Mówimy o około 4–5 tysiącach protestujących. Po czasie miało miejsce starcie ze służbami porządkowymi, którego geneza jest nieznana. Policjanci użyli gazu łzawiącego. Rannych jest kilka osób, kilkadziesiąt zostało zatrzymanych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj