Kaczyński rozważa twarde działania wobec UE, w PiS mówią o błędzie

0
21
ELIGERE.PL | Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia w Krynicy w 2026 r. Foto: YT (screen)
ELIGERE.PL | Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia w Krynicy w 2026 r. Foto: YT (screen)

Podczas Krynica Forum 2026, w środę, Jarosław Kaczyński mówił o konieczności głębokiej reformy Unii Europejskiej i wskazał kilka dróg, które mogłyby do niej doprowadzić. Wśród nich znalazł się wariant polegający na rozpoczęciu rokowań opartych na traktatowych zasadach wyjścia państwa ze Wspólnoty. Wypowiedź wywołała ostrą wymianę zdań z premierem Donaldem Tuskiem i poruszenie wewnątrz samego PiS.

Prezes PiS przekonywał, że zmiana Unii Europejskiej to jego głębokie przekonanie, podzielane, jak ocenił, przez jego formację i wielu Polaków. Jako możliwe metody wymuszenia reform wskazał między innymi:

  • oddziaływanie na opinię publiczną,
  • zawarcie przez zainteresowane państwa nowego traktatu z opóźnionym terminem wejścia w życie,
  • rozpoczęcie rokowań na podstawie traktatowych przepisów regulujących zasady wyjścia państwa z Unii Europejskiej.

Tę ostatnią opcję Kaczyński sam określił jako kontrowersyjną. Mówił: „To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania. Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak źle, tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu”. Zastrzegł przy tym, że wymaga to determinacji i uzgodnienia stanowisk, które w niektórych kwestiach, zwłaszcza w polityce wschodniej, bywają odległe.

Tusk mówi o groźbie wyjścia z UE, Kaczyński odpowiada zarzutem kłamstwa

W czwartek do słów prezesa PiS odniósł się Donald Tusk. Na platformie X napisał, że Kaczyński zapowiedział otwarcie rokowań dotyczących warunków opuszczenia przez Polskę Unii Europejskiej i że o taką właśnie stawkę toczy się dziś w kraju twarda walka, której nie zamierza przegrać, nawet gdyby zabrakło mu sojuszników w tym starciu.

W czwartek, 29 października, Kaczyński odpowiedział premierowi na tej samej platformie, zarzucając mu kłamstwo. „Tusk jak zwykle kłamie. Najwyraźniej wychodzi z założenia, że dzień bez kłamstwa jest dniem straconym” – napisał prezes PiS. Dodał, że Wspólnota jest Polsce potrzebna, choć wymaga gruntownej przebudowy, a obecny kryzys to w jego ocenie skutek rządów Angeli Merkel oraz, jak to ujął, jednego z jej pomocników, czyli Tuska, który jako były szef Rady Europejskiej był beneficjentem tego układu. Zapowiedział, że PiS chce przywrócić Unię zwykłym obywatelom, obniżyć ceny energii, wzmocnić bezpieczeństwo oraz prowadzić odpowiedzialną politykę migracyjną i gospodarczą bez nadmiernej biurokracji.

Rozbieżne oceny w rządzie i opozycji

Jeszcze przed odpowiedzią Kaczyńskiego, w czwartek, wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapewnił, że jego ugrupowanie nie dąży do wyprowadzenia Polski ze struktur unijnych, a prezes partii w swoim wystąpieniu kładł nacisk przede wszystkim na potrzebę reform i zmiany charakteru Unii. Odmienną interpretację zaprezentował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który ocenił, że słowa Kaczyńskiego świadczą o tym, iż PiS jednak dąży do wyjścia Polski z Unii Europejskiej.

W PiS mówi się o błędzie, nieliczni widzą szansę

Jak ustalił Jacek Gądek z „Newsweeka”, w PiS panuje przekonanie, że wypowiedź prezesa wywołała falę krytyki i dostarczyła premierowi mocnych argumentów politycznych. Osoba z otoczenia Kaczyńskiego miała przyznać wprost: „Ta wypowiedź prezesa to był błąd”. Tylko nieliczni w partii dostrzegają w niej korzyść, wskazując na możliwość przyciągnięcia eurosceptycznego elektoratu związanego z Grzegorzem Braunem.

Część polityków PiS liczy, że zamieszanie wokół słów prezesa wygaśnie samoistnie przy okazji listopadowego święta, argumentując, że temat wyjścia z Unii nie wywołuje już takich emocji jak dekadę temu, a sam Kaczyński zastrzegał, że nie chce doprowadzić do opuszczenia przez Polskę Wspólnoty. Jeden z przedstawicieli partii ocenił w rozmowie z „Wprost”, że premierowi gra kartą polexitu może posłużyć jako argument wyborczy, i zwrócił uwagę, że krytycy wypowiedzi Kaczyńskiego skupili się wyłącznie na jednym zdaniu dotyczącym ryzyka wyjścia z Unii, pomijając pozostałą część jego wystąpienia, poświęconą między innymi TSUE i Parlamentowi Europejskiemu.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj