
Szokujące doniesienia o próbie zamachu na Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza obiegły Polskę i z siłą wodospadu uderzyły w serca zatroskanych obywateli. Tak przynajmniej donosiły oficjalne, propagandowe komunikatory. Jak się jednak okazuje, nie wszyscy w zareagowali z należytym poczuciem zgrozy na domniemany, udaremniony niby to zamach.
Leszek Żebrowski, uznany publicysta, który od wielu lat zajmuje się odkłamywaniem załganej polskiej historii, przedstawił własną teorię na temat całej tej, mrożącej krew w żyłach, opowieści. Powiedzieć, że jest wobec niej sceptyczny, to nic nie powiedzieć. Oto, jak Żebrowski skomentował to zdarzenie na swoim facebookowym profilu:
„Ale się porobiło! Ktoś chciał się zamachnąć (z całej siły) na Niejakiego Donalda i Władka! Skąd o tym wiemy? Potencjalny zamachnik poinformował o tym odpowiednie organy. Mailem!
Bez podpisu prezydenta pod szpec ustawą kagańcową ów prawie zamachnik został natychmiast zidentyfikowany i wpadł w łapy obrońców formacji, która to 'pałą i uchwałą’ wprowadza demokrację walczącą i prawie stale uśmiechniętą. Podobnie było z niewiastą, która mailem ugodziła prawie boleśnie jakiegoś Puszkina, chcąc mu psuć interes. I w innych tego typu sprawach. Czyli żadne dodatkowe kagańce potrzebne już nie są?
Ciekawe, jak szybko charty władzy ustalą, kto był dostawcą białego proszku dla pewnego b. sekretarza stanu i jak głęboko (hm…) on go stosował.
Czytaj też: Michał Kołodziejczak potworem? O to został oskarżony. „Mówił wielokrotnie, że mnie zabije”
Stawiam na rozmywanie tej sprawy, podobnie jak w przypadku zoofilii, pedofilii i wszystkich innych afer. Ma się rozumieć, 'naszych afer'”.









[…] Leszek Żebrowski o kulisach ogłoszenia domniemanego zamachu na Donalda Tuska: „Stawiam na ro… […]
[…] Leszek Żebrowski o kulisach ogłoszenia domniemanego zamachu na Donalda Tuska: „Stawiam na ro… […]
[…] Leszek Żebrowski o kulisach ogłoszenia domniemanego zamachu na Donalda Tuska: „Stawiam na ro… […]