
Policja zatrzymała w Obornikach mężczyznę podejrzewanego o rozsiewanie w sieci wezwań do zabicia najwyższych przedstawicieli polskich władz, w tym premiera i marszałka Sejmu. Informację ujawnił rzecznik rządu Adam Szłapka na platformie X, nie precyzując, którym politykom groził zatrzymany. To kolejna taka interwencja służb w ciągu zaledwie kilku dni.
Napięta sytuacja wokół bezpieczeństwa władz
Dzień wcześniej, w niedzielę 11 października, odbyło się pilne spotkanie w Centrum Antyterrorystycznym ABW z udziałem funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, policji oraz Służby Ochrony Państwa. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński ocenił wtedy, że ryzyko spełnienia napływających gróźb jest wysokie. Zaznaczył, że liczba zgłoszeń tego typu systematycznie rośnie z miesiąca na miesiąc.
Z ustaleń TVN24 wynikało, że w jednym ze zgłoszeń analizowanych przez służby pojawiła się informacja o poszukiwaniu osób gotowych wziąć udział w zamachu z użyciem broni palnej. Pojawiła się też informacja o mężczyźnie imieniu Krzysztof, z którym rozmawiano o broni, nienawiści do rządu i planowanym zabójstwie masowym.
66-latek z Wrocławia zatrzymany w niedzielę
Tego samego dnia funkcjonariusze zatrzymali we Wrocławiu 66-letniego mężczyznę podejrzewanego o przygotowywanie zamachu. Według ustaleń Onetu zatrzymany nie stawiał oporu, a jego działania miały mieć podłoże polityczne. Miał również utrzymywać kontakty z osobami powiązanymi ze środowiskami radykalnymi. W poniedziałek przewieziono go do Warszawy, gdzie śledczy zabezpieczyli i analizują nośniki danych znalezione w jego mieszkaniu. Przesłuchanie zaplanowano na wtorek, 13 października. Za przygotowania do zamachu grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Podobna sprawa dotycząca Zełenskiego
Do zbliżonej sytuacji doszło w lipcu, choć w tym przypadku groźby nie dotyczyły polskich polityków, lecz prezydenta Ukrainy. Policjanci z Nowego Sącza zatrzymali wtedy 40-latka, który w mediach społecznościowych miał obrażać Wołodymyra Zełenskiego i wzywać do jego zabójstwa. Jak poinformowała rzeczniczka małopolskiej policji podinsp. Katarzyna Cisło, podstawą zatrzymania były wpisy mężczyzny zebrane przez funkcjonariuszy jako materiał dowodowy.
Mężczyźnie przedstawiono zarzuty publicznego nawoływania do zabójstwa oraz znieważenia głowy obcego państwa, za co grozi mu do trzech lat więzienia, czyli znacznie mniej niż wrocławianinowi podejrzewanemu o planowanie zamachu na premiera. Cisło przekazała, że zatrzymany tłumaczył się działaniem pod wpływem emocji i wyraził żal. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Muszynie.
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.








