Niemieckie ministerstwo obrony przekazało agencji dpa, że Bundeswehra weźmie udział w listopadowych ćwiczeniach wojskowych organizowanych przez tak zwaną koalicję chętnych. Manewry pod nazwą „Koalicja 2026” odbędą się w Polsce, w przestrzeni powietrznej nad Rumunią oraz w zachodniej części Morza Czarnego. To pierwszy wspólny sprawdzian sił przygotowywanych przez państwa wspierające Ukrainę.
Zwrot w stanowisku Berlina
Decyzja o zaangażowaniu Niemiec nie była oczywista od początku. We wtorek nieoficjalne źródła w niemieckim rządzie sugerowały, że Berlin nie przystąpi do ćwiczeń. Dzień później rzecznik rządu Stefan Kornelius poinformował jednak, że Niemcy jednak dołączą do przedsięwzięcia, zastrzegając, że charakter tego zaangażowania jest dopiero analizowany. Ostateczny kształt udziału, obejmujący liczbę oficerów i rodzaj sprzętu, został potwierdzony przez rzecznika ministerstwa obrony.
Samoloty do tankowania i wsparcie logistyczne
Na ćwiczenia Niemcy skierują około dziesięciu oficerów sztabowych oraz maksymalnie dwa samoloty transportowe A400M, wyposażone w zdolność tankowania innych maszyn podczas lotu. Samoloty mają stacjonować na terytorium Niemiec i stamtąd wykonywać misje związane z manewrami. Bundeswehra zapewni też wsparcie logistyczne przy przemieszczaniu oddziałów sojuszniczych przez terytorium Niemiec w rejon ćwiczeń. Rzecznik resortu obrony określił udział Niemiec jako „wyraz jedności z naszymi partnerami”.
Skala manewrów wciąż niepewna
Dokładna liczba uczestników nie została oficjalnie podana. Brytyjski dziennik „The Times” informował, że w ćwiczeniach ma wziąć udział łącznie co najmniej półtora tysiąca żołnierzy brytyjskich, francuskich i niemieckich, współpracujących z oddziałami polskimi, choć liczebność polskiego kontyngentu nie została ujawniona. Wcześniej brytyjski minister obrony Wes Streeting mówił ogólnie o „tysiącach żołnierzy” podczas wizyty w Waszyngtonie. Według doniesień agencji dpa ćwiczenia mają polegać przede wszystkim na testowaniu przez sztaby dowodzenia procedur decyzyjnych i przerzutów wojsk, zwykle bez faktycznego przemieszczania sprzętu czy żołnierzy w terenie. Manewry obejmą jednak działania na lądzie, w powietrzu i na morzu.
Geneza i cele koalicji chętnych
Przeprowadzenie ćwiczeń uzgodniono podczas lipcowego szczytu w Paryżu, w którym wzięło udział około 25 szefów państw i rządów. Premier Donald Tusk zapowiedział wówczas, że manewry mają pomóc w wypracowaniu konkretnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i regionu. Formacja powstaje pod przewodnictwem Francji i Wielkiej Brytanii z myślą o nadzorowaniu ewentualnego zawieszenia broni lub porozumienia pokojowego między Ukrainą a Rosją. Decyzję o jej utworzeniu podjęto w grudniu 2025 roku na szczycie w Berlinie, a w połowie lipca prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił gotowość sił do działania. Koalicja zebrała się po raz pierwszy w styczniu 2025 roku. Agencje podają różną liczbę należących do niej państw, od około 35 do 37, w tym między innymi Kanadę, Japonię i Turcję. Kanclerz Friedrich Merz podkreślił w lipcu, że o charakterze i zakresie niemieckiego wkładu zdecydują jeszcze rząd federalny i Bundestag.
Rozmowy pokojowe w tle
Termin manewrów zbiega się z przygotowaniami do rozmów dyplomatycznych. Stany Zjednoczone planują zaprosić przedstawicieli Rosji i Ukrainy na rozmowy w Abu Zabi po 10 listopada, gdzie w pierwszej kolejności mieliby się spotkać doradcy do spraw polityki zagranicznej. Perspektywa takiego spotkania pojawiła się po wizycie amerykańskiego negocjatora Steve’a Witkoffa u Władimira Putina w Moskwie 20 października. Merz podkreślił w czwartek podczas szczytu poświęconego Bałkanom Zachodnim w Czarnogórze, że bez udziału Europy nie uda się wypracować trwałego porozumienia. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow sugerował z kolei, że przedstawiciele państw europejskich powinni dołączyć do negocjacji dopiero na późniejszym etapie. Jeszcze przed końcem roku w Berlinie ma odbyć się szczyt koalicji chętnych, zapowiedziany przez Merza na początku października. Dokładny termin tego spotkania nie został dotychczas ustalony.
Fot. Bundeswehr / Wikimedia Commons (Public domain)









