W niedzielę Serbowie głosowali w przedterminowych wyborach parlamentarnych. Według Republikańskiej Komisji Wyborczej frekwencja do godziny 10:00 wyniosła w całym kraju 19,7 proc. Przewodniczący komisji Vladimir Dimitrijević oświadczył na konferencji prasowej, że do tej pory nie odnotowano poważnych nieprawidłowości.
Frekwencja w regionach
Najwyższy odsetek głosujących do godziny 10:00 odnotowano w północnej prowincji Wojwodina, gdzie zagłosowało 23,62 proc. uprawnionych, oraz w Belgradzie z wynikiem 20,46 proc. W regionie Serbii Południowej i Wschodniej frekwencja wyniosła 17,4 proc., a w Szumadii i Serbii Zachodniej 17,02 proc.
Dwa lata protestów i kampania Vucicia
Wybory, zarządzone przez Aleksandara Vucicia we wrześniu, odbywają się po blisko dwóch latach protestów studenckich, które oskarżały władze o korupcję i rządzenie w interesie elit, a nie obywateli. Ruch narodził się po zawaleniu się wiaty na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie w 2024 roku, w którym zginęło 16 osób, a odpowiedzialnością za katastrofę obarczano korupcję w administracji.
Vucić sprawował władzę jako premier, a potem prezydent przez ponad dekadę. We wrześniu zrezygnował z urzędu prezydenta, by ponownie ubiegać się o fotel premiera. W kampanii obiecywał podwyżki emerytur i pensji w sektorze publicznym, inwestycje w publiczną służbę zdrowia oraz dopłaty dla młodych małżeństw. Jednocześnie balansował między bliskimi relacjami z Chinami, głównym inwestorem w Serbii, a Rosją, tradycyjnym sojusznikiem i głównym dostawcą gazu, deklarując otwartość na członkostwo w Unii Europejskiej. Relacje z Brukselą napięły się jednak w ostatnich latach, a UE krytykuje brak reform w sądownictwie, praworządności i zwalczaniu korupcji.
Lista Studencka i sondaże
Opozycyjna Lista Studencka skupia się w kampanii na walce z korupcją, przywracaniu rządów prawa i odbudowie instytucji, mówiąc niewiele o Rosji, członkostwie w UE czy normalizacji stosunków z Kosowem, które ogłosiło niepodległość od Serbii w 2008 roku. Na liście znalazło się 250 kandydatów, w większości mało znanych osób: wykładowców akademickich, aktorów i rolników. Na jej czele stanęła kardiolog Ilija Srdanović.
Jelena Vasiljević z Instytutu Filozofii i Teorii Społecznej Uniwersytetu w Belgradzie powiedziała, że „dynamika polityczna zmieniła się od podstaw” (w tłumaczeniu). Jak zaznaczyła, młodzi ludzie, dotąd uznawani za najbardziej biernych politycznie, stali się trzonem największej mobilizacji społecznej od dekad, a o wyniku wyborów zadecyduje frekwencja: SNS dysponuje zdyscyplinowanym elektoratem opartym na modelu klientelistycznym, podczas gdy Lista Studencka musi zmobilizować zarówno zwolenników opozycji, jak i osoby dotąd niegłosujące oraz niezdecydowane.
Sondaż Ipsos opublikowany w czwartek dał rządzącej Serbskiej Partii Postępowej (SNS) 47 proc. poparcia wobec 40 proc. dla Listy Studenckiej, choć inne badania wskazywały na przewagę studentów. Organizacje praw człowieka i aktywiści twierdzą, że represje nasiliły się od czasu katastrofy w Nowym Sadzie. W czwartek w wiecu poparcia dla ruchu studenckiego w centrum Belgradu wzięło udział około 150 tysięcy osób. Vucić i jego partia wielokrotnie zaprzeczali oskarżeniom o represje, korupcję i inwigilację przeciwników politycznych, a były prezydent twierdzi, że studenci są finansowani przez zagranicznych agentów z Chorwacji i Czarnogóry, czemu sami studenci zaprzeczają. Wśród oczekiwanych obserwatorów wyborów znalazły się grupy związane z amerykańskim ruchem MAGA.
Lokale wyborcze otwarto o godzinie 7:00 czasu lokalnego i pozostaną czynne do 20:00, a pierwsze wskazania wyników spodziewane są około dwóch godzin po ich zamknięciu. Ewentualna porażka Vucicia oznaczałaby głęboką zmianę polityczną w sześciomilionowym kraju, porównywalną do kwietniowej porażki węgierskiego lidera Viktora Orbana.









