
We wtorek po południu mają zebrać się niemal jednocześnie dwa gremia sędziowskie. Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego ma ropocząć się o godzinie 14:00, a półtorej godziny później, o 15:30, ma ruszyć Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jeszcze przed tym drugim posiedzeniem Zbigniew Kapiński, I prezes Sądu Najwyższego, ocenił publicznie, że planowanego spotkania sędziów TK nie można uznać za prawomocne zgromadzenie, ponieważ zabraknie wymaganego kworum, a osoba je zwołująca nie ma do tego kompetencji.
Posiedzenie Sądu Najwyższego zwołał sam Kapiński, z pominięciem standardowego siedmiodniowego terminu zwoływania obrad. Jak tłumaczył, okoliczności wymagały natychmiastowej reakcji. Porządek obrad ograniczono do jednego zagadnienia: zagrożeń dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej. Kapiński mówił wcześniej publicznie, że brak reakcji na próby naruszania niezależności organów konstytucyjnych oznaczałby przyzwolenie na działania godzące w podstawy ustroju państwa.
Wątpliwości wobec zgromadzenia w Trybunale
Posiedzenie w Trybunale Konstytucyjnym zwołała Anna Korwin-Piotrowska, najstarsza stażem sędzia TK, która od pewnego czasu kieruje pracami Trybunału po tym, jak od czynności odsunięci zostali prezes Bogdan Święczkowski oraz wiceprezes Bartłomiej Sochański. Oficjalnym tematem obrad miało być przyjęcie planu budżetowego na 2027 rok.
Kapiński już dzień wcześniej, w rozmowie na antenie Polsat News, przekonywał, że zgromadzenie zwołane przez Korwin-Piotrowską najpewniej nie dojdzie do skutku zgodnie z prawem. Zgodnie z ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK uchwały zapadają w obecności co najmniej dwóch trzecich ogólnej liczby sędziów, czyli przy piętnastu sędziach potrzebna jest obecność dziesięciu osób. „Kwestia jest oczywista, musi być dziesięcioro sędziów, a nic nie wskazuje na to, żeby taka liczba pojawiła się”, powiedział Kapiński.
Dodał również, że samo prawo do zwołania zgromadzenia przysługuje wyłącznie prezesowi Trybunału, a nie Korwin-Piotrowskiej. „Pani Korwin-Piotrowska nie jest osobą uprawnioną do zwołania Zgromadzenia i jej decyzje w tym zakresie są całkowicie nieskuteczne i bezprawne”, ocenił. Zastrzegł przy tym, że część osób zasiadających obecnie w TK nie uważa za sędziów, ponieważ nie złożyły ślubowania wobec prezydenta.
Czytaj też: Kapiński ocenia zajęcie Trybunału Konstytucyjnego jako zamach stanu
Dwie wersje liczby sędziów w Trybunale
Strony sporu podają rozbieżne dane o składzie TK. Według prezesa Święczkowskiego oraz strony prezydenckiej, w Trybunale zasiada obecnie dziesięciu sędziów, w tym trzech wybranych przez Sejm bieżącej kadencji. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania od pozostałych pięciu osób wybranych przez Sejm, w związku z czym Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania.
Strona rządowa twierdzi natomiast, że po wyborze przez Sejm ośmiu osób skład TK uzupełniono do pełnych piętnastu sędziów, choć dwaj z nich, Święczkowski i Sochański, pozostają zawieszeni w czynnościach. Kwestionowany jest też status sędziego Jarosława Wyrembaka, który objął miejsce osoby określanej publicystycznie mianem sędziego dublera.
Policja przy Trybunale i propozycja resetu
Kapiński odniósł się także do obecności policji wokół siedziby TK. Stwierdził, że w żadnym demokratycznym państwie prawa nie zdarzyła się sytuacja, w której trybunał konstytucyjny funkcjonuje otoczony oddziałami policji, a jego zdaniem funkcjonariusze stoją tam bez podstawy prawnej, skoro prezes Trybunału nie składał w tej sprawie żadnego wniosku. Zaapelował o wycofanie policji spod budynku.
I prezes SN opowiedział się za tym, co określił mianem resetu konstytucyjnego: porozumieniem największych sił politycznych, które pozwoliłoby Trybunałowi wrócić do normalnego funkcjonowania. Zaznaczył, że żadna pojedyncza partia nie powinna mieć decydującego wpływu na obsadę sędziowską, i zaproponował podział kompetencji przy wyborze sędziów między Sejm, Senat i prezydenta, tak aby do TK trafiały osoby niezwiązane z żadną opcją polityczną.
Tło ostatnich dni
Spór wokół Trybunału przybrał na sile w ostatnich dniach. Prezydent Karol Nawrocki przerwał zagraniczną podróż do Senegalu i wrócił do kraju, gdzie spotkał się z Kapińskim, a następnie pojawił się pod siedzibą TK, przed którą zebrał się tłum protestujących. Premier Donald Tusk w specjalnym orędziu podkreślił, że nowi sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, lecz uniemożliwia się im wykonywanie funkcji, powołując się przy tym na orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zgodnie z którym blokowanie nowych sędziów narusza europejskie standardy. Kancelaria Prezydenta oceniła z kolei całą sytuację jako brutalne łamanie prawa.
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.








