Kapiński ocenia zajęcie Trybunału Konstytucyjnego jako zamach stanu

1
47
ELIGERE.PL | pełniący funkcję Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Foto: YT (screen)
ELIGERE.PL | pełniący funkcję Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Foto: YT (screen)

Zbigniew Kapiński, pełniący funkcję Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, ocenił w rozmowie z Radiem Zet, że piątkowe zdarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego spełniają znamiona zamachu stanu. Jak podkreślił, funkcję prezesa TK legalnie piastuje nadal Bogdan Święczkowski, a zarządzenia wydawane przez osoby kwestionujące jego pozycję nie mają umocowania w prawie.

Do kryzysu doszło w piątek 30 października, gdy ogłoszono decyzję o zawieszeniu na miesiąc prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Funkcję osoby kierującej Trybunałem, powołując się na najdłuższy staż sędziowski, przejęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Na teren instytucji wkroczyły wówczas duże, umundurowane i zamaskowane siły policyjne wchodzące od strony Kancelarii Premiera, które zablokowały dostęp do budynku prezesowi i wiceprezesowi TK. Przed siedzibą Trybunału doszło do demonstracji, w których brał udział także sam Święczkowski, niezgadzający się z decyzją o swoim odsunięciu.

Czytaj także: Prof. Biernat ocenia zawieszenie władz Trybunału Konstytucyjnego

Kapiński w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim wyjaśnił, dlaczego uznaje działania Korwin-Piotrowskiej za bezprawne. Ona sama oraz towarzyszący jej sędziowie sądów powszechnych, którzy podają się za sędziów TK, nie złożyli wymaganego przepisami ślubowania wobec prezydenta, co w jego ocenie dyskwalifikuje ich z pełnienia tej funkcji. Pytany, kogo w tej sytuacji powinni słuchać pracownicy Trybunału, zastrzegł, że nie chce nikomu doradzać w tak trudnej sytuacji, dodał jednak, że jego stanowisko w sprawie tego, kto legalnie kieruje TK, jest jasne: „Prezesem Trybunału Konstytucyjnego jest pan sędzia Bogdan Święczkowski”.

Policja na terenie Trybunału

Pierwszy Prezes SN ocenił, że do przejęcia siedziby TK doszło z użyciem nieproporcjonalnie dużych sił policyjnych, które miały liczyć, jak przekazał, ponad tysiąc funkcjonariuszy. Zaznaczył, że w momencie wkraczania policji w budynku nie przebywali żadni sędziowie, co w jego ocenie przeczy tłumaczeniom, jakoby interwencja miała służyć ich ochronie. Zwracając się bezpośrednio do Korwin-Piotrowskiej i obecnych przy niej sędziów, pytał: „Jak oni sobie wyobrażają działanie TK, który jest otoczony przez policję. To ma być trybunał jaki? Pałkowy, policyjny, wojenny?”. Dodał, że nie wyobraża sobie funkcjonowania tej instytucji w otoczeniu tak licznych oddziałów.

Interwencja prezydenta

W nocy między piątkiem a sobotą prezydent Karol Nawrocki, lecący do Senegalu, przerwał podróż i pojawił się w siedzibie Trybunału. W internecie rozpowszechniło się nagranie dokumentujące jego próbę wejścia do budynku oraz spór z sędziami powołanymi przez obecny Sejm. Kapiński ocenił reakcję prezydenta jako w pełni uzasadnioną, zwracając uwagę, że wcześniej w Pałacu Prezydenckim gościli prezes i wiceprezes TK. Incydent określił jako próbę niewpuszczenia głowy państwa do budynku, zaznaczając, że wcześniej mówiono o zaproszeniu Nawrockiego na rozmowy przez Korwin-Piotrowską. Jak dodał, widoczne na nagraniu gesty oraz słowa „nie wejdzie pan” jednoznacznie wskazywały na zamiar uniemożliwienia mu wejścia.

Odpowiedź Korwin-Piotrowskiej

Anna Korwin-Piotrowska, pytana o słowa Kapińskiego w Programie Trzecim Polskiego Radia, odparła stanowczo: „Nie jestem uzurpatorką”. Tłumaczyła, że decyzja o odsunięciu Święczkowskiego zapadła właśnie teraz, ponieważ zbliża się ostatni moment, w którym Zgromadzenie Ogólne TK może uchwalić budżet instytucji na 2027 rok. Zapowiedziała zwołanie Zgromadzenia Ogólnego na wtorek, na godzinę 15:30, zastrzegając, że obecność wymaganego kworum okaże się dopiero w trakcie obrad.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj