Prof. Biernat ocenia zawieszenie władz Trybunału Konstytucyjnego

0
16
ELIGERE.PL. Profesor Stanisław Biernat. Foto: YT (screen)
ELIGERE.PL. Profesor Stanisław Biernat. Foto: YT (screen)

Prof. Stanisław Biernat, były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego, odniósł się w rozmowie z TVN24 do zawieszenia prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wskazał przy tym możliwe wyjście z kryzysu wokół TK, choć sam ocenił szanse na jego realizację jako niewielkie.

Wątpliwości prawne i argument konieczności

Biernat przyznał, że zawieszenie prezesa i wiceprezesa Trybunału budzi poważne zastrzeżenia prawne. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm, oparła swoją decyzję na przepisie ustawy regulującej ustrój sądów powszechnych, który dotyczy wstrzymania czynności służbowych sędziego łamiącego prawo. Problem w tym, że przepis ten odnosi się do sędziów, a zastosowano go wobec osób pełniących funkcje prezesa i wiceprezesa. Biernat ocenił, że „jakiś odpowiedzialny prawnik nie może powiedzieć, że nie ma tutaj wątpliwości”, skoro takie rozwiązanie zastosowano po raz pierwszy w historii Trybunału.

Czytaj także: Nawrocki zwołuje pilne konsultacje po nocy w Trybunale Konstytucyjnym

Mimo tych zastrzeżeń nie uznał decyzji za bezpodstawną. Stwierdził, że prawo nie może pozostawać bezradne wobec poważnych zarzutów dotyczących sposobu sprawowania urzędu przez obu zawieszonych. Przyznał, że „tego jeszcze nie przerabialiśmy”, ale za okoliczność łagodzącą uznał równie bezprecedensową sytuację, w jakiej działa obecnie Trybunał. Jego zdaniem punktem wyjścia całego kryzysu jest wcześniejsze postępowanie prezydenta i prezesa TK, którzy przez wiele miesięcy nie dopuszczali do orzekania prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów. Złożyli oni ślubowanie w trybie zastępczym, ponieważ prezydent nie zorganizował dla nich oficjalnej uroczystości, co w ocenie Biernata nie miało wcześniej precedensu w historii Trybunału.

Pierwsze spotkanie prezydenta z sędziami w napiętych okolicznościach

Piątkowa wizyta Karola Nawrockiego w siedzibie TK była, jak zauważył Biernat, pierwszym momentem, w którym prezydent w ogóle zetknął się z sędziami powołanymi przez Sejm, choć doszło do tego w atmosferze otwartego konfliktu, a nie w formie oficjalnego spotkania.

Przepychanka przed budynkiem Trybunału

Spór o TK przerodził się w nocną konfrontację przed siedzibą Trybunału. Przed budynkiem zgromadzili się demonstranci związani z PiS, Konfederacją, Rozwojem Plus oraz środowiskiem Grzegorza Brauna, obecna była też policja. Prezydent przerwał zagraniczną podróż i udał się pod Trybunał, gdzie doszło do fizycznej przepychanki między nim a sędziami przy wejściu do budynku, co zarejestrowano na nagraniu opublikowanym przez sędziego Macieja Berka. Nad ranem z otoczenia prezydenta przekazano komunikat o zwołaniu pilnych konsultacji z udziałem ugrupowań parlamentarnych w związku z zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego kraju.

Jedno możliwe wyjście z impasu

Pytany o sposób rozwiązania sporu, Biernat przyznał, że pomysł przyszedł mu do głowy podczas oglądania nagrań z przepychanki przed Trybunałem. Jego zdaniem rozwiązaniem byłoby zorganizowanie przez prezydenta oficjalnego ślubowania sędziów wybranych przez Sejm, skoro nie uznaje on dotychczasowego ślubowania złożonego w trybie zastępczym. Zastrzegł jednak: „To pierwsze, co przychodzi mi do głowy, chociaż nie jestem naiwny i wiem, że szanse, iż tak się stanie, są niewielkie”.

Czytaj także: Zapis tragicznych chwil. Tak zdemolowano Trybunał Konstytucyjny

Oceniając samo wejście prezydenta do siedziby Trybunału, Biernat przyznał, że głowa państwa ma do tego prawo, inaczej jednak ocenił obecność towarzyszących mu posłów, nie widząc powodu, dla którego mieliby się tam znajdować. Dodał, że spodziewał się po prezydencie innego zachowania wewnątrz budynku.

Czytaj także: Spięcie w Trybunale Konstytucyjnym w dniu zaprzysiężenia Berka

Pytany o przyszłość Trybunału, Biernat określił się jako pesymista. Ocenił, że rozwiązanie proceduralne zastosowane przez sędzię Korwin-Piotrowską nie zostanie uznane przez prezydenta, który dysponuje konstytucyjnymi kompetencjami w zakresie powoływania prezesa TK.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj