Prokurator Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji wszczął w niedzielę śledztwo dotyczące sobotniego ataku na krakowskim Rynku Głównym, nadając sprawie kwalifikację przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Postępowanie obejmuje również zabójstwo trzech członków rodziny sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim, do którego doszło wcześniej tego samego dnia.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Tomasz Waszczuk przekazał na antenie TVP Info, że formalne postanowienie o wszczęciu śledztwa zostanie wydane jeszcze tego samego dnia. Sprawa dotyczy zabójstwa sześciu osób oraz usiłowania zabójstwa kolejnych ofiar, wśród nich dwóch funkcjonariuszy policji. Śledczy ustalili, że napastnikowi przyświecał cel wywołania poczucia zagrożenia u możliwie wielu osób, co przesądziło o terrorystycznej kwalifikacji czynu. Zarówno za zbrodnię w Krakowie, jak i w Ostrowcu Świętokrzyskim grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Przebieg zdarzeń na Rynku Głównym
Do ataku doszło w sobotę po godzinie 15. Napastnik wjechał pojazdem na teren Rynku Głównego, skąd zaczął strzelać z broni długiej w kierunku osób znajdujących się w okolicy. Do wymiany ognia z policją doszło w rejonie skrzyżowania ulic Stradomskiej i Dietla. W wyniku ataku zginęło sześć osób, cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Liczba rannych sięgnęła szesnastu, wliczając dwóch policjantów, którzy interweniowali na miejscu, oraz samego sprawcę. Wśród poszkodowanych znalazło się pięciu krakowskich dorożkarzy oraz pięcioro cudzoziemców, obywateli Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji oraz Wielkiej Brytanii.
Sprawcą jest 24-letni Michał O., obywatel Polski, mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał na sobie ubranie przypominające strój wojskowy. Podczas ucieczki poruszał się samochodem przez ulice centrum Krakowa, dopóki nie został postrzelony i zatrzymany na ulicy Dietla. W bagażniku jego auta ujawniono broń i amunicję. Mężczyzna trenował wcześniej strzelectwo sportowe i miał zarejestrowane dwie sztuki broni. Tę samą pasję dzielił z ojcem, który posiadał 11 sztuk broni.
Stan rannych policjantów
Wśród rannych w ataku są starsi posterunkowi Jakub Kulik i Arkadiusz Morański. W niedzielę rano policja apelowała o pilne oddawanie krwi grupy AB Rh+ dla Jakuba Kulika, zaznaczając, że funkcjonariusz walczy w szpitalu o życie. W nocy z soboty na niedzielę władze przekazały, że stan obu policjantów po przebytych operacjach określany jest jako stabilny, choć w pierwszych godzinach po ataku stan jednego z nich oceniano jako poważny.
Jakub Kulik służy w 6 Brygadzie Powietrznodesantowej im. gen. Sosabowskiego i pełnił wcześniej służbę na granicy. Dowódca brygady, pułkownik Piotr Bieniek, ocenił w rozmowie z WP, że wyszkolenie wojskowe funkcjonariusza miało znaczenie przy zatrzymaniu napastnika, wskazując na profesjonalizm, który pozwolił powstrzymać sprawcę.
Trzy ofiary w Ostrowcu Świętokrzyskim
Jak przekazał premier Donald Tusk podczas wieczornej odprawy z ministrami, władzami regionu i dowódcami służb w Krakowie, policja weszła w sobotę wieczorem do mieszkania napastnika w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie odnaleziono ciała trzech osób, dwóch kobiet i mężczyzny. Świętokrzyska policja potwierdziła, że są to matka, ojciec i młodsza siostra sprawcy ataku w Krakowie.
W niedzielę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz, podczas briefingu przed blokiem, w którym doszło do zabójstwa, wraz z prokuratorem okręgowym Pawłem Sokołem przekazali ustalenia dotyczące ofiar. „Mogę potwierdzić, że ciała wszystkich osób, które znaleziono w mieszkaniu, noszą ślady ran postrzałowych. Zatem wstępne założenie jest takie, że zginęli od postrzału z broni palnej”, powiedział rzecznik kieleckiej prokuratury.
Stan zdrowia sprawcy i dalsze czynności
Prok. Tomasz Waszczuk poinformował, że sprawca formalnie nie został zatrzymany ze względu na stan zdrowia i okoliczności. Napastnik przez cały czas pozostaje pod nadzorem służb. „Jeżeli ten stan się poprawi na tyle, że będzie możliwe wykonanie z nim czynności procesowych, to będziemy je wykonywać”, dodał prokurator. Zdaniem Waszczuka wszystko wskazuje jednak na to, że przesłuchanie sprawcy w najbliższych dniach lub godzinach może nie być możliwe.
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.









