Polska Agencja Prasowa (PAP) znalazła się w ogniu ostrej krytyki po opublikowaniu fałszywej informacji dotyczącej rzekomego ataku nożem na policjantkę podczas incydentu pod Trybunałem Konstytucyjnym. Szybka interwencja dziennikarza Patryka Słowika wymusiła na państwowej agencji publikację oficjalnych przeprosin. Próba zrzucenia winy na błąd edytorski oraz skargi redakcji na falę internetowego hejtu wywołały jednak kolejne oburzenie opinii publicznej.
Pytania, które obnażyły błąd
Wszystko zaczęło się od doniesień na temat głośnej interwencji służb pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego. Na kanałach informacyjnych PAP – w tym na serwisie X (dawniej Twitter) – pojawił się komunikat jasno sugerujący, że jedna z policjantek biorących udział w akcji została zaatakowana nożem przez zatrzymywanego.
Do tych doniesień błyskawicznie odniósł się Patryk Słowik, dziennikarz Kanału Zero. W swoim ironicznym wpisie obnażył luki w narracji agencji, domagając się konkretów:
„Dzień dobry, @PAPinformacje. Wczoraj opublikowaliście informację, że policjantka została zaatakowana nożem. Mogę poznać szczegóły tego ataku? Gdzie, kiedy, jakim nożem? Z góry dziękuję!” – napisał Słowik.
Jak zauważyli internauci, analizujący dostępne w sieci nagrania z zajścia, przekaz PAP drastycznie mijał się z prawdą. Z materiałów wideo wyłaniał się zgoła inny obraz: zatrzymany mężczyzna (określany w dyskusji jako pan Piotr) został wyjątkowo brutalnie potraktowany przez funkcjonariuszkę, a sam fakt posiadania przez niego przy sobie noża zmanipulowano w taki sposób, by stworzyć wizerunek groźnego „nożownika”, który miał dokonać czynnej napaści.
Gęste tłumaczenia PAP: „Błąd dziennikarza dyżurnego”
Pod naporem ostrej krytyki i kłopotliwych pytań Słowika, Polska Agencja Prasowa zmuszona była zająć stanowisko. Redakcja przyznała się do opublikowania nieprawdy, tłumacząc to czynnikiem ludzkim i stanowczo odcinając się od zarzutów o świadomą dezinformację.
„Wczorajsza depesza w serwisie agencyjnym PAP od początku była prawidłowa. Błąd popełnił dziennikarz dyżurny, redagując tytuł na PAP.pl i wpis na X. Niesłusznie powiązał atak na policjantkę z nożem znalezionym przy zatrzymanym. Tytuł poprawiliśmy, wpis usunęliśmy” – poinformowano w oficjalnym oświadczeniu.
Agencja wystosowała słowa przeprosin, lecz natychmiast przeszła do defensywy, uskarżając się na obelgi: „Nie będziemy jednak godzić się na wykorzystywanie go [błędu] do bezpodstawnych oskarżeń i personalnych ataków na dziennikarzy PAP. To ludzie, którzy uczciwie i rzetelnie wykonują swoją pracę. Apelujemy o zaprzestanie hejtu i obrażania naszych dziennikarzy”.
Usunięcie dowodów zamiast błyskawicznych przeprosin. Sieć nie wybacza
Oświadczenie PAP nie ostudziło emocji – wywołało wręcz przeciwny skutek. Zwrócono uwagę przede wszystkim na fakt, że agencja początkowo próbowała zamieść sprawę pod dywan, w tajemnicy kasując kompromitujący post.
Wytknął to sam Patryk Słowik w bezpośredniej odpowiedzi do PAP: „Drodzy Państwo, być może gdyby po popełnieniu błędu, sprowadzającego się do nazwania nożownikiem kogoś, kto nożownikiem nie jest, od razu byście Państwo przeprosili, a nie po prostu usunęli dowód niekompetencji Państwa pracownika, podejście wielu osób byłoby inne”.
W sekcji komentarzy pod oświadczeniem PAP posypały się bezlitosne oskarżenia. Użytkownicy serwisu X zarzucali państwowej agencji powielanie narracji rządu w celu zdyskredytowania zatrzymanego obywatela. Użytkownik Max Hübner podsumował to dosadnie: „Jakoś nie mieliście problemu, by hejtersko zrobić z pana Piotra nożownika, a z policjantki, która go skatowała – ranną, mimo że widać było na nagraniach, że nic jej nie jest i nic się kupy nie trzyma. Poszliście po prostu za wpisem Tuska”. W równie ostrym tonie wypowiedział się pisarz Jacek Piekara, zarzucając dziennikarzom PAP, że „na zlecenie władzy rozpętali kampanię kłamstw i zniesławień przeciwko niewinnemu człowiekowi”.
Sprawa rzekomego ataku pod Trybunałem Konstytucyjnym stała się kolejnym polem ostrego sporu o standardy państwowych mediów informacyjnych. Niefortunna „pomyłka edytorska” zniszczyła reputację zatrzymanego mężczyzny, a próba ratowania wizerunku PAP poprzez ciche skasowanie wpisu obróciła się w wizerunkowy kryzys, po raz kolejny podważając wiarygodność publicznych przekazów.










[…] Burza wokół komunikatu PAP. Patryk Słowik punktuje dezinformację o „ataku nożownika” pod Tr… […]