
W środę rano zderzyły się dwa pociągi dużych prędkości w pobliżu miejscowości Urda, leżącej w prowincji Toledo w Hiszpanii. Zderzyły się pociąg AVE należący do przewoźnika Renfe oraz skład spółki Iryo. W katastrofie zginęły co najmniej 64 osoby, wiele kolejnych zostało rannych.
Część hiszpańskich mediów łączy przyczynę tragedii z błędem personelu kolei odpowiedzialnego za sygnalizację ruchu.
Relacje ocalałych
Miguel Laguna jechał w jednym z końcowych wagonów składu AVE. Jak relacjonował w stacji Capital Radio, mimo że znajdował się w sporej odległości od czoła pociągu, siła zderzenia była odczuwalna tak, jakby do kolizji doszło tuż obok niego. Mężczyzna opisywał, że elementy poszycia wagonów zostały wyrzucone w powietrze.
Inna z uczestniczek zdarzenia mówiła, że pasażerów wyrzucało z miejsc, jakby przed nimi nagle pojawiła się ściana. Kolejny ze świadków wspominał mężczyznę, który szedł bez ręki. Jedna z pasażerek opisywała, że jej wagon, który się przewrócił, był kompletnie zniszczony, a sąsiedni skład przebiła szyna kolejowa.
Czytaj także: Hiszpania na historycznym zakręcie. Przedterminowe wybory i szansa na prawicowy przełom w Europie
David Gomez, który pracował w okolicy miejsca zdarzenia, jako jeden z pierwszych dotarł na miejsce katastrofy. W rozmowie z dziennikiem „El Pais” opowiadał, że usłyszał potężny huk, a gdy przybiegł, zobaczył dwa wagony zepchnięte z torów. Pasażerowie próbowali wydostać się przez wybite okna. Gomez natychmiast zaczął pomagać rannym, w tym młodej kobiecie, która straciła nogę. Jak zaznaczył, zanim na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, panował chaos: ludzie krzyczeli, leżeli jeden na drugim, część z nich znalazła się poza pociągiem. Wielu poszkodowanych doznało poważnych obrażeń głowy lub złamań.
Możliwy błąd ludzki
Dziennikarz dziennika „ABC” Joan Guirado przekazał, że tuż przed zderzeniem pracownik kolei zajmował się usuwaniem awarii głównego systemu sygnalizacji. Według informacji gazety to on mógł nie przekazać ostrzeżenia maszyniście pociągu AVE o zbliżającym się składzie Iryo. Na tej podstawie „ABC” wskazuje na błąd ludzki jako możliwą przyczynę katastrofy.
Reakcje polityków
Katastrofa wywołała falę kondolencji ze strony europejskich przywódców. Karol Nawrocki napisał: „W imieniu narodu polskiego oraz w imieniu własnym składam najgłębsze kondolencje rodzinom i bliskim ofiar”, dodając, że „Polska łączy się w żałobie z narodem hiszpańskim”.
Premier Donald Tusk przekazał „najgłębsze kondolencje rodzinom, które straciły swoich bliskich i życzę szybkiego powrotu do zdrowia rannym”, podkreślając solidarność Polaków z Hiszpanią. Podobne słowa skierował szef MSZ Radosław Sikorski, zapewniając, że w „tych trudnych chwilach Polska solidaryzuje się z Hiszpanią i jej mieszkańcami. Jesteśmy z wami”.
Ursula von der Leyen napisała na platformie X, że „dzisiaj cała Europa opłakuje ich wraz z wami”. Współczucie wyraził również przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, a Macron przekazał, że myśli Francuzów kierują się ku ofiarom, ich rodzinom, rannym oraz ratownikom biorącym udział w akcji. Kondolencje złożyli także premier Portugalii Luis Montenegro oraz szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.








