Słowa Artura dla Edwarda: dlaczego średniowieczni kronikarze pisali cudzymi zdaniami

0
12
Słowa Artura dla Edwarda: dlaczego średniowieczni kronikarze pisali cudzymi zdaniami
Fot. Jan Długosz / Jan Szeliga / Wikimedia Commons (Public domain)

Kiedy anonimowy benedyktyński mnich z opactwa St Albans opisywał ślub Edwarda I z Małgorzatą Francuską w 1299 roku, nie sięgnął po relację świadków. Wziął gotowy tekst sprzed niemal dwustu lat, opis legendarnego dworu króla Artura, i podmienił imiona. To nie był błąd ani lenistwo, lecz była świadoma strategia retoryczna, której cel dopiero dziś zaczynamy w pełni rozumieć.

Najważniejsze:

  • Badacz Christopher Berard znalazł w kronice z St Albans kilkanaście zapożyczeń z wcześniejszych tekstów, wcześniejsza nauka znała tylko jedno.
  • Kronikarze średniowieczni nie traktowali kopiowania jako oszustwa, lecz jako narzędzie literackie i polityczne: cytowanie autorytetów budowało znaczenie opisu, nie zastępowało go.
  • Kluczowe pytanie nie brzmi „czy kronikarz kłamał”, lecz „co chciał powiedzieć, wybierając akurat ten wzorzec”.
  • Podobną technikę stosował Rahewin, autor biografii Fryderyka Barbarossy, sięgając po rzymskich historyków i Józefa Flawiusza przy opisach bitew i wyglądu władcy.
  • Dostęp do dodatkowych źródeł dokumentowych i kronikarskich pozwala dziś odkrywać warstwę zapożyczeń, i czytać kroniki jako teksty polityczne, nie tylko faktograficzne.

Odkrycie sprzed osiemdziesięciu lat i jego uzupełnienie

Fragment znany jako Kronika roczna Anglii i Szkocji 1292–1300, przechowywany w British Library jako rękopis Cotton Claudius D. vi, od dawna intrygował mediewistów. Już w 1946 roku badaczka Laura Keeler zauważyła, że opis uroczystości weselnych Edwarda I w Canterbury z 10 września 1299 roku jest w istocie przeróbką sceny z Historii królów Brytanii Geoffreya z Monmouth, dzieła powstałego około 1137 roku. Chodzi o opis plenarnego dworu króla Artura w Caerleon. Mnich zachował większość oryginalnych sformułowań Geoffreya, zmieniając imię władcy i nieliczne szczegóły.

Autor nie zostawił żadnej wzmianki ani marginalium, które zdradzałoby wtórność opisu. Keeler uznała, że sięgnął po cudzy tekst, ponieważ brakowało mu konkretnych informacji o weselu, mimo że wydarzenie miało wielu naocznych świadków. Ta interpretacja przez dekady była przyjmowana bez weryfikacji.

Christopher Berard, ponownie analizując tekst kroniki, znalazł kilkanaście dodatkowych zapożyczeń o różnej długości, zaczerpniętych zarówno z Historii Geoffreya, jak i z innych dzieł historiograficznych XII i XIII wieku. Mnich wykorzystał także mowę króla Edgara z około 967 roku, skierowaną do arcybiskupa Canterbury Dunstana, jako szablon listu, który Edward I miał wysłać w 1299 roku do arcybiskupa Roberta Winchelseya. Najbardziej wymowny okazał się opis wielkanocnych uroczystości Edwarda w St Albans w 1300 roku: tutaj zapożyczenie z niezwiązanego tematycznie źródła wynikało raczej z chęci nadania tekstowi odpowiedniego stylu niż z braku informacji.

To odkrycie zmienia sens całej kroniki. Nie mamy do czynienia z przypadkowym plagiatem ani z kompilacją wymuszoną brakiem danych, lecz z tekstem zbudowanym jak mozaika znaczeń, gdzie każde zapożyczenie mogło nieść własne przesłanie polityczne lub ceremonialny ładunek.

Co mnich zyskał, opisując Edwarda słowami o Arturze?

To pytanie, które wcześniejsza nauka pomijała, jest kluczem do zrozumienia całej praktyki. Król Artur w średniowiecznej wyobraźni politycznej był nie tylko postacią literacką, był wzorcem królewskości, ucieleśnieniem prawowitej i wspaniałomyślnej władzy nad Brytanią. Opisując ślub Edwarda I słowami Geoffreya z Monmouth, mnich nie wypełniał luki w wiedzy o weselu: konstruował jego znaczenie. Sugerował, że Edward jest godnym następcą legendarnej tradycji, że jego dwór dorównuje świetności Camelotu, że Canterbury w 1299 roku jest nowym Caerleonem.

Taki opis mógł działać tylko wobec odbiorcy wykształconego, znającego Historię królów Brytanii i rozpoznającego zapożyczenie. Dla takiego czytelnika tekst funkcjonował na dwóch poziomach jednocześnie: jako relacja faktyczna i jako polityczny komentarz. Kronikarz nie kłamał o ślubie, budował wokół niego narrację legitymizującą.

Trzy rodzaje zapożyczeń, i dwa pytania, które naprawdę mają znaczenie

Badacz literatury łacińskiej E. P. M. Dronke wyróżnił trzy rodzaje zapożyczeń tekstowych: nieświadome, świadome oraz jawny cytat. Sprowadzają się one do dwóch pytań: czy autor celowo czerpał z wcześniejszego dzieła łacińskiego, i czy chciał, by odbiorca to rozpoznał? Dronke dodaje jeszcze dwie kwestie: czy pisarz był biegły w kompozycji łacińskiej, oraz kim był jego odbiorca i jak dużą miał erudycję.

Dla autora mniej wprawnego kopiowanie wymagało mniej wysiłku niż tworzenie własnego tekstu. Dla wprawnego zaś rozbudowane, umiejętnie zmodyfikowane zapożyczenie było demonstracją uczoności i intertekstualnej sprawności, czymś, co współcześnie nazwalibyśmy aluzją literacką podniesioną do rangi argumentu.

Historycy wojskowości Richard Abels i Stephen Morillo, badając opisy bitew w kronikach średniowiecznych, silnie czerpiących z tekstów klasycznych i biblijnych, nazwali problem oceny wiarygodności takich relacji „kwestią reprezentacji kontra rzeczywistości”. Zaproponowali dwa podejścia badawcze, które warto znać każdemu, kto sięga po kroniki jako źródło:

  • Pierwsze, przypisywane historykowi wojskowości Bernardowi S. Bachrachowi, zakłada, że kronikarz świadomie dobierał zapożyczenie, bo w jakiś sposób pasowało ono do opisywanego wydarzenia, zadaniem badacza jest odnaleźć tę zbieżność.
  • Drugie, preferowane przez samych Abelsa i Morillo, skupia się na subtelnych modyfikacjach wprowadzonych do zapożyczonego tekstu: to właśnie te drobne zmiany są nośnikiem istotnej informacji historycznej. „Diabeł tkwi w szczegółach”, a szczegółem jest tu każde słowo, które mnich zdecydował się zmienić.

Oba podejścia nie wykluczają się wzajemnie, a dostęp do dodatkowych źródeł kronikarskich i dokumentowych znacznie ułatwia ich stosowanie.

Zapożyczenia w biografii królewskiej: Rahewin i łańcuch zapożyczeń

Praktykę zapożyczeń odnajdujemy nie tylko w kronikach, ale też w biografiach władców. Rahewin, który dokończył Dzieje Fryderyka Barbarossy w 1160 roku, przejął obszerne fragmenty z dzieł Sallustiusza, Wojny z Jugurtą i Sprzysiężenia Katyliny, a także z Wojny żydowskiej Józefa Flawiusza, szczególnie tworząc mowy i opisy fizyczne postaci.

Tłumacz Charles Christopher Mierow zauważył w swoim wydaniu tego dzieła, że najbardziej zaskakujący jest opis samego Fryderyka: skopiowany z listu Sydoniusza Apollinarisa opisującego wizygockiego króla Teodoryka II oraz z Żywotu Karola Wielkiego pióra Einharda. A sam Einhard, tworząc swoje dzieło około 830 roku, czerpał z kolei od Swetoniusza i jego Żywotów cezarów. Mamy więc do czynienia z łańcuchem zapożyczeń rozpiętym przez stulecia, każdy autor wpisywał swojego bohatera w tradycję, którą uznawał za prestiżową.

Mierow tłumaczył rozległe zapożyczenia Rahewina niedostatkiem własnego stylu i brakiem materiału źródłowego. Berard uznaje ten argument za mało przekonujący, zwłaszcza gdy opisywanym wydarzeniem była niedawna wielka bitwa albo królewskie wesele z licznymi naocznymi świadkami. Sięganie po cudzy tekst w takich okolicznościach było wyborem, nie koniecznością.

Skala i wzorzec: co pokazuje zestawienie zapożyczeń

Poniższa tabela zestawia kluczowe przypadki zapożyczeń omówione przez Berarda, z zaznaczeniem, ile stuleci dzieliło źródło od jego wtórnego użycia, co daje miarę tego, jak głęboko kronikarze sięgali w przeszłość po retoryczny autorytet:

Źródło zapożyczenia Autor korzystający Zastosowanie Dystans czasowy (w przybliżeniu)
Historia królów Brytanii Geoffreya z Monmouth (ok. 1137) Anonimowy mnich z St Albans Opis ślubu Edwarda I i wielkanocnych uroczystości w St Albans → legitymizacja królewskiej chwały przez porównanie z Arturem ok. 160 lat
Mowa króla Edgara do arcybiskupa Dunstana (ok. 967) Anonimowy mnich z St Albans Szablon listu Edwarda I do arcybiskupa Winchelseya → ciągłość królewskiego autorytetu wobec Kościoła ok. 330 lat
Sallustiusz i Józef Flawiusz (I w. p.n.e. I w. n.e.) Rahewin Mowy i opisy postaci w Dziejach Fryderyka Barbarossy → klasyczny prestiż dla cesarskich działań ok. 1100–1200 lat
Sydoniusz Apollinaris i Einhard (V–IX w.) Rahewin Opis wyglądu Fryderyka Barbarossy → wpisanie cesarza w tradycję Karola Wielkiego ok. 300–700 lat
Swetoniusz, Żywoty cezarów (ok. 121 r. n.e.) Einhard Żywot Karola Wielkiego → porównanie frankońskiego króla z rzymskimi władcami ok. 700 lat

Zestawienie ujawnia powtarzający się wzorzec: im dłuższy dystans od źródła, tym silniejszy sygnał, że zapożyczenie było celowym gestem autorytetu, a nie wyjściem z impasu informacyjnego.

Co to oznacza dla każdego, kto dziś czyta kroniki

Cel średniowiecznego kronikarza rzadko pokrywał się z celem współczesnego historyka. Ten drugi szuka relacji możliwie wiernej faktom, przydatnej do rekonstrukcji przeszłości. Kronikarz pisał często dla wąskiego, wykształconego grona odbiorców, znających jego biblijne i klasyczne źródła oraz mających bezpośrednią wiedzę o opisywanych ludziach i wydarzeniach. Zapożyczony tekst działał jako strategia retoryczna służąca przedstawieniu bieżącej historii w sposób korzystny politycznie i ideologicznie. Oryginalność i wierność faktom, w rozumieniu bliskim współczesnym standardom, ustępowały autorytetowi dawnych wzorców.

Kroniki pozostają więc nie tylko zapisem wydarzeń, ale i dziełami literackimi, a niekiedy deklaracjami politycznymi. Odkrycie, że tekst jest bricolage’em zapożyczeń, nie dyskwalifikuje go jako źródła, ale zmienia pytanie, jakie należy mu zadać. Zamiast „co się naprawdę wydarzyło?”, warto zapytać: „dlaczego autor opisał to wydarzenie właśnie tymi słowami i co chciał tym powiedzieć swoim czytelnikom?”

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego mnich z St Albans opisał ślub Edwarda I słowami o królu Arturze?

Nie dlatego, że brakowało mu informacji, weselu w Canterbury było wielu świadków. Berard przekonuje, że zapożyczenie z Geoffreya z Monmouth było świadomą strategią retoryczną: wpisując Edwarda w tradycję arturiańską, kronikarz budował wokół władcy aurę legitymizowanej, legendarnej królewskości. Kluczem jest to, że taki zabieg działał tylko wobec czytelnika, który rozpoznawał źródło, i właśnie do takiego czytelnika tekst był adresowany.

Ile zapożyczeń znalazł Christopher Berard i co to mówi nam o wiarygodności kroniki?

Berard odnalazł kilkanaście zapożyczeń różnej długości, oprócz jedynego wcześniej rozpoznanego fragmentu o ślubie Edwarda I. Tak gęste użycie cudzych tekstów nie oznacza, że kronika jest bezużyteczna jako źródło historyczne. Oznacza natomiast, że należy ją czytać na dwóch poziomach: faktograficznym (co się wydarzyło?) i retorycznym (dlaczego autor opisał to w ten, a nie inny sposób?). Modyfikacje wprowadzane przez mnicha do zapożyczonych tekstów mogą być równie informatywne jak same fakty.

Kim był Rahewin i czego uczy jego technika pisarska?

Rahewin dokończył Dzieje Fryderyka Barbarossy w 1160 roku, czerpiąc obszernie z Sallustiusza, Józefa Flawiusza, Sydoniusza Apollinarisa i Einharda. Jego przypadek pokazuje, że zapożyczenia nie były domeną anonimowych mnichów z prowincjonalnych skryptoriów, stosowali je także autorzy piszący o żyjących władcach, w obecności licznych świadków opisywanych wydarzeń. Wybór konkretnego klasycznego wzorca był gestem interpretacyjnym: mówił, do jakiej tradycji kronikarz zaliczał swojego bohatera.

Jak odróżnić zapożyczenie jako skrót myślowy od zapożyczenia jako świadomego komentarza?

Abels i Morillo proponują skupić się na tym, co kronikarz zmienił w przejętym tekście, te drobne modyfikacje są najcenniejszym śladem jego własnych intencji. Z kolei podejście Bachrach zaleca pytać o dopasowanie: dlaczego akurat ten wzorzec, dla akurat tego wydarzenia? Gdy oba pytania dają spójną odpowiedź, mamy silny argument za tym, że zapożyczenie było celowym i znaczącym wyborem, a nie tylko wyjściem z trudności kompozycyjnej.

Tekst powstał na podstawie: medievalists.net, en.wikipedia.org.

Fot. Jan Długosz / Jan Szeliga / Wikimedia Commons (Public domain)

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj