
Mateusz Morawiecki poinformował w piątkowy wieczór za pośrednictwem serwisu X, że jego środowisko polityczne, stowarzyszenie Rozwój Plus, stanie do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych na własną rękę, bez sojuszu z Prawem i Sprawiedliwością. Deklaracja padła w momencie, gdy część komentatorów spekulowała o możliwym zbliżeniu z dawnym ugrupowaniem, a formalne przekształcenie stowarzyszenia w partię znów się opóźnia.
Lider formacji napisał, że Rozwój Plus ma być ruchem zmieniającym Polskę i zajmującym się sprawami ludzi, a sama partia pozostaje jedynie narzędziem, nie celem samym w sobie. Zapowiedział, że w przyszłym roku jego środowisko wystąpi w wyborach samodzielnie, jednocześnie podkreślając, że już teraz proponuje rozwiązania największych problemów kraju i pracuje blisko obywateli. Głosowanie do Sejmu zaplanowano dopiero na jesień 2027 roku, mimo to Morawiecki zdecydował się przesądzić kwestię samodzielnego startu z wyprzedzeniem.
Odpowiedź na pytania o powrót do PiS
Oświadczenie byłego premiera wpisuje się w szerszy kontekst spekulacji dotyczących przyszłości jego ugrupowania. Część obserwatorów odczytywała przedłużające się prace nad rejestracją partii jako sygnał, że Morawiecki może dążyć do odbudowy porozumienia z PiS i wspólnego startu wyborczego. Zapowiedź samodzielnego udziału w elekcji 2027 roku można więc traktować jako jednoznaczne zamknięcie tego wątku.
Latem doszło do rozłamu w PiS
Powstanie Rozwoju Plus wiąże się bezpośrednio z wewnętrznym kryzysem w Prawie i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński postawił posłom partii warunek zerwania współpracy z zewnętrznymi inicjatywami politycznymi, zapowiadając wykluczenie z klubu tych, którzy się nie podporządkują. Termin na spełnienie tego żądania minął pod koniec lipca. Grupa ponad 40 polityków skupionych wokół Morawieckiego nie złożyła oczekiwanych deklaracji, argumentując, że formalnie wciąż pozostają związani z macierzystą partią, a jedynie rozwijają nową inicjatywę społeczną. Po skierowaniu ich spraw do rzecznika dyscypliny uznali ostatecznie, że ich drogi z PiS się rozeszły, i pod koniec lipca zarejestrowali w Sejmie własny klub parlamentarny.
Czytaj także: PiS traci przewagę w sejmiku mazowieckim na rzecz Rozwoju Plus
Obecnie do klubu Rozwój Plus należy 40 posłów, wśród nich Michał Dworczyk, Janusz Cieszyński, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Marek Jakubiak, Monika Pawłowska, Łukasz Schreiber, Olga Semeniuk-Patkowska oraz Ryszard Terlecki.
Rejestracja partii znów przesunięta
Zapowiedź samodzielnego startu zbiegła się z kolejnym opóźnieniem formalnego powołania partii politycznej. Jeszcze na początku sierpnia Morawiecki deklarował, że ugrupowanie powstanie najpóźniej 15 października, równolegle z planowaną na ten dzień konwencją Rozwoju Plus. Jak ustaliła jednak PAP w źródłach zbliżonych do kierownictwa stowarzyszenia, rejestracja nie nastąpi podczas październikowego zjazdu, lecz dopiero za kilka miesięcy, zapewne pod koniec roku lub na początku kolejnego.
Na połowę października politycy Rozwoju Plus zapowiadają za to duże wystąpienie programowe, obejmujące prezentację wizji, programu oraz podsumowania trzech lat obecnego rządu. Osoby związane z kierownictwem tłumaczą PAP, że formuła stowarzyszenia daje większą swobodę działania i pozwala współpracować z ludźmi, którzy chcą angażować się publicznie, ale nie chcą zapisywać się do partii, a partie polityczne nie cieszą się w Polsce dobrą opinią. Według nieoficjalnych ustaleń większość czasu działaczy pochłania obecnie rozbudowa struktur terenowych, do których trafiają głównie osoby wcześniej niezwiązane z PiS.
Fot. Nieznany Unknown author / Wikimedia Commons (CC0)
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.








