
Policjantka zastrzeliła nożownika w Bydgoszczy. Prokuratura: wstępne ustalenia nie wskazują na uchybienia.
W niedzielę 11 października 2026 r. późnym wieczorem na bydgoskim Osiedlu Błonie doszło do dramatycznej interwencji policji, która zakończyła się śmiercią 44-letniego mężczyzny. Funkcjonariusze zostali wezwani około godziny 21 na ulicę Stawową po zgłoszeniu dotyczącym agresywnego mężczyzny, który miał dokonywać samookaleczeń w jednej z kamienic.
Strzał z broni służbowej
Na miejscu pierwszy patrol zastał 44-latka (według części doniesień imieniem Łukasz) zachowującego się agresywnie i trzymającego nóż. Funkcjonariusze wezwali wsparcie kolejnych patroli. Mężczyzna nie reagował na polecenia, przez cały czas dzierżył ostrze. Po pewnym czasie akcja przeniosła się na zewnątrz budynku. W pewnym momencie 44-latek ruszył w kierunku policjantów z nożem w ręku. Jedna z interweniujących funkcjonariuszek oddała strzał z broni służbowej, raniąc napastnika.
Na miejscu znajdowała się już karetka pogotowia. Ratownicy natychmiast udzielili pomocy postrzelonemu mężczyźnie i przewieźli go do szpitala (Szpital Biziela). Po około godzinie, po 22:00, policjanci otrzymali informację o jego śmierci. Policjantka, która użyła broni, pracuje w komisariacie w Białych Błotach i jest w służbie przygotowawczej, ale posiada pełne uprawnienia.
Wątpliwości co do interwencji
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie interwencji. Wstępne ustalenia Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, przekazane w poniedziałek 12 października przez rzeczniczkę Agnieszkę Adamską-Okońską, nie wskazują na uchybienia ze strony funkcjonariuszy. Podobnie rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, młodsza inspektor Monika Chlebicz, podkreśliła, że według dotychczasowych informacji nie stwierdzono niecelowości użycia broni. Dla zachowania pełnej bezstronności postępowanie ma prowadzić prokuratura spoza Bydgoszczy. Sprawą zajmuje się także Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
Zdarzenie wpisuje się w szerszy kontekst niedawnych incydentów z użyciem noży w Polsce. W ostatnich dniach głośno było m.in. o atakach w szkołach na Mazowszu – w Ostrołęce 19-latek ranił nożem kilka osób, a w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem 15-latek zaatakował pracowników szkoły, w wyniku czego zginęła 37-letnia woźna. Dochodziło też do innych napaści, m.in. w Warszawie. Władze zintensyfikowały kontrole i patrole w placówkach oświatowych.
W sprawie bydgoskiej rodzina zmarłego, w tym ciocia mężczyzny, wyraziła wątpliwości co do przebiegu interwencji, wskazując m.in. na odległość i miejsce trafienia. Śledztwo ma ostatecznie wyjaśnić wszystkie okoliczności.








