
W piątek, 16 października 2026 roku, do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie wkroczył prokurator Andrzej Piaseczny w asyście funkcjonariuszy policji oraz biegłego z zakresu informatyki. Jak poinformował sam Trybunał w oficjalnym komunikacie, prokurator „usiłował dokonać przeszukania siedziby niezależnego organu władzy sądowniczej”.
Prezes TK Bogdan Święczkowski podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów i nagrań. Jednocześnie ostro ocenił działania służb. – Najście na Trybunał Konstytucyjny przez prokuratora ma charakter prowokacyjny i wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 128 Kodeksu karnego – podkreślono w komunikacie TK. O całej sytuacji poinformowano prezydenta Karola Nawrockiego.
Dokumenty dobrowolnie wydane
Prokuratura Krajowa przedstawiła odmienną wersję wydarzeń. Czynności miały na celu zabezpieczenie materiału dowodowego w toczącym się postępowaniu – przede wszystkim dokumentów mogących mieć znaczenie dla oceny zachowań osób pełniących obowiązki w TK oraz nagrań z monitoringu wewnętrznego z 14 października 2026 r. Chodzi m.in. o zawiadomienie złożone przez Macieja Berka, który zarzucił prezesowi Święczkowskiemu naruszenie nietykalności cielesnej (fizyczne wypchnięcie z pomieszczeń sędziowskich).
Czytaj też: Spięcie w Trybunale Konstytucyjnym w dniu zaprzysiężenia Berka
W toku czynności dokumenty i nagrania zostały dobrowolnie wydane, dlatego – jak podkreśliła prokuratura – nie było konieczności przeprowadzania przeszukania pomieszczeń. Z czynności sporządzono protokół, a zabezpieczony materiał trafi do Prokuratury Krajowej.
Kolejny „incydent”
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek na konferencji prasowej potwierdził wizytę prokuratora. – Prokurator przy udziale policji oraz specjalisty biegłego z zakresu informatyki złożył wizytę w Trybunale Konstytucyjnym. Otrzymał informacje, że zostaną mu udostępnione kopie dokumentów niezbędnych do postępowania, doszło też do zgrania urządzeń monitoringu – mówił Żurek.
Dodał, że działania wiążą się z „incydentami, których dopuszcza się – zdaniem prokuratury – pełniący obowiązki prezesa Trybunału Bogdan Święczkowski”.
Incydent wpisuje się w trwający od miesięcy ostry spór o skład i funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi m.in. o niedopuszczenie do pracy sędziów wybranych przez Sejm. Maciej Berek, który wedle przedstawicieli koalicji rządzącej złożył wiążące ślubowanie, właśnie w związku z wydarzeniami z 14 października złożył zawiadomienie do prokuratury i zawnioskował o zabezpieczenie monitoringu.
Zobacz też: Berek zaprzysiężony w Sejmie mimo sprzeciwu Nawrockiego. Przepychanki przed budynkiem TK
Wizyta prokuratora i policji w siedzibie TK wywołała natychmiastowe reakcje obu stron konfliktu. Trybunał traktuje ją jako atak na niezależność konstytucyjnego organu, prokuratura – jako standardowe czynności procesowe w ramach zbierania materiału dowodowego.









[…] Czytaj także: Prokurator i policja w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Święczkowski mówi o prowokacji i ala… […]
[…] Czytaj także: Prokurator i policja w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Święczkowski mówi o prowokacji i ala… […]