Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał w piątek wieczorem rozporządzenie wykonawcze zawieszające nowy pakiet sankcji i ceł wobec Rosji, który miał wejść w życie zaledwie dwa dni później. W przekazanym Kongresowi uzasadnieniu napisał, że wstrzymanie sankcji leży w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych, jak podają Euronews, BBC i Deutsche Welle.
Zawieszenie ustawy Grahama
Chodzi o ustawę nazwaną na cześć zmarłego senatora Lindseya Grahama, Lindsey O. Graham Sanctioning Russia and Iran Act of 2026, podpisaną przez Trumpa we wrześniu z myślą o zwiększeniu presji na Kreml. Przepisy, które miały ponadpartyjne poparcie w Kongresie, przewidywały sankcje wobec rosyjskich urzędników i wojskowych, w tym osobiście wobec Władimira Putina, a także wobec największych banków i floty cieni, czyli tankowców służących Rosji do omijania embarg. Ustawa dawała też Trumpowi prawo nałożenia ceł do 100 procent na kraje nadal kupujące rosyjską ropę i gaz, głównie Chiny i Indie. W rozporządzeniu Trump napisał: „Jak opisano dalej w sekcji 4 tego rozporządzenia, niniejszym zawieszam stosowanie takich sankcji, ograniczeń i ceł przewidzianych w ustawie Grahama” (w tłumaczeniu). Biały Dom nie wyjaśnił, w jaki sposób zawieszenie sankcji ma służyć interesowi narodowemu.
Tło: umowa na rosyjski olej napędowy
Decyzja zapadła tydzień po ogłoszeniu przez Trumpa umowy z Rosją w sprawie dostaw oleju napędowego na rynek amerykański i światowy. Jak podają BBC i Deutsche Welle, celem porozumienia było obniżenie cen paliw w USA, które gwałtownie wzrosły w związku z wojną Izraela z Iranem, w którą zaangażowały się także Stany Zjednoczone. Rosnąca inflacja osłabia notowania Trumpa przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu, co BBC wskazuje jako jeden z motywów decyzji o zawieszeniu sankcji.
Napięcia na linii Waszyngton-Kijów
Decyzja o zawieszeniu sankcji zbiegła się w czasie z narastającą krytyką, jaką Trump kieruje pod adresem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Przez cały tydzień obaj politycy wymieniali się ostrymi komentarzami. Jak podaje BBC, Zełenski, przemawiając na szczycie UE, powiedział, że miło jest być wśród „prawdziwych przywódców”, po tym jak Trump ocenił, że z ukraińskim prezydentem trudniej się dogadać niż z Putinem. Ukraina oskarżała administrację Trumpa o wycofanie kluczowego wsparcia wojskowego. Zełenski mówił też o spowolnieniu łączności satelitarnej Starlink wykorzystywanej przez ukraińskie wojsko do działań obronnych oraz o wstrzymaniu wymiany danych wywiadowczych. Według BBC w czasie spowolnienia łączności Rosja przeprowadziła kilka śmiercionośnych uderzeń, które, jak twierdzili mieszkańcy i rząd Ukrainy, nastąpiły bez wcześniejszego ostrzeżenia. W piątek Zełenski powiedział, że prędkość Starlinku wciąż nie została w pełni przywrócona. Trump zaprzeczył, by celowo spowalniał sieć Starlink albo wstrzymywał wymianę informacji wywiadowczych.
Krytyka w Kongresie
Decyzję skrytykowali demokratyczni kongresmeni. Kongresman z Wirginii Don Beyer napisał na platformie X, że najnowsza „kapitulacja Trumpa wobec Putina” zdradza ukraińskich partnerów i jest sprzeczna z intencją Kongresu stojącą za ustawą (w tłumaczeniu). Senator Richard Blumenthal, współautor ustawy, ocenił, że Trump odwraca się od większości Amerykanów, ich przedstawicieli w Kongresie oraz od europejskich sojuszników, dodając, że zwolnienia z sankcji „nie mają nic wspólnego z naszym bezpieczeństwem narodowym, a wszystko ze schlebianiem Władimirowi Putinowi” (w tłumaczeniu).
Stanowisko Kijowa
Zełenski przebywał w tym tygodniu w Brukseli, gdzie spotykał się z europejskimi przywódcami. Zapytany, czy czuje się kozłem ofiarnym dla własnych problemów Trumpa przed wyborami uzupełniającymi, uśmiechnął się i odpowiedział krótko: „To jest moja odpowiedź” (w tłumaczeniu). Odnosząc się do umowy w sprawie oleju napędowego, powiedział, że Ukraina nie może zaakceptować takich porozumień, ponieważ po nich przyjdą umowy gazowe, a następnie zniesienie sankcji obejmie system bankowy, konkretne osoby i przemysł chemiczny, co rodzi też ryzyko dla zamrożonych rosyjskich aktywów. Jak zacytował Euronews, Zełenski dodał: „Jeśli ja nie będę tego bronić poprzez dyplomację, kto to zrobi za nas” (w tłumaczeniu).
Fot. (top) Cezary p (bottom) MattWade / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)









