Protestujący nie zostaną usunięci. Policja odmówiła rozpatrzenia pisma

0
49
ELIGERE.PL | Polski policjant w akcji. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay
ELIGERE.PL | Polski policjant w akcji. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay

Komendant Główny Policji odmówił rozpatrzenia pisma sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, która domagała się usunięcia manifestantów sprzed siedziby Trybunału Konstytucyjnego przy alei Szucha. Policja argumentuje, że zgromadzenie odbywa się legalnie i nie ma podstaw do jakiejkolwiek interwencji wobec protestujących, ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada.

Sędzia Korwin-Piotrowska objęła kierowanie pracami Trybunału i w swoim piśmie do służb wnioskowała o zabezpieczenie gmachu oraz odsunięcie demonstrantów od budynku. Komendant Główny Policji zdecydował jednak, że sprawa nie zostanie podjęta.

Policja: brak podstaw do usunięcia demonstrantów

Szefostwo policji wskazuje, że manifestacja pod siedzibą TK, prowadzona z przerwami od kilku tygodni, ma status legalnego zgromadzenia, zarejestrowanego w stołecznym ratuszu. W takiej sytuacji funkcjonariusze nie dysponują uprawnieniami do podejmowania działań wobec jej uczestników.

Prawo do rozwiązania takiego zgromadzenia ma wyłącznie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, i to jedynie wtedy, gdy pojawią się konkretne zagrożenia dla bezpieczeństwa. Ratusz nie wydał żadnej decyzji w tej sprawie, dlatego policja nie podejmuje żadnych kroków wobec żądania sędzi Korwin-Piotrowskiej.

Historyczne posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego

Na wtorek na godzinę 15:30 zwołane zostało Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dziennikarz RMF FM Tomasz Skory ustalił, że po raz pierwszy w historii obrady będą transmitowane w całości na żywo.

Głównym punktem obrad ma być uchwalenie planu dochodów i wydatków TK na przyszły rok. Kwestia jest pilna, ponieważ rząd nie uwzględnił budżetu Trybunału w projekcie ustawy budżetowej państwa. Resort finansów i gospodarki tłumaczył tę decyzję brakiem formalnej akceptacji planu finansowego przez Zgromadzenie Ogólne. Dwie wcześniejsze próby zwołania takiego posiedzenia przez Bogdana Święczkowskiego zakończyły się niepowodzeniem z powodu braku wymaganego kworum.

Spór o liczbę sędziów uprawnionych do orzekania

Zwołanie zgromadzenia nie przesądza jeszcze o jego skuteczności, ponieważ w Trybunale utrzymuje się spór dotyczący liczby sędziów posiadających obecnie mandat do orzekania. Konstytucja przewiduje skład piętnastoosobowy, a ustawa o postępowaniu przed TK wymaga obecności co najmniej dwóch trzecich wszystkich sędziów, czyli minimum dziesięciu osób, by zgromadzenie mogło podejmować uchwały.

Strona prezydencka oraz odsunięty Bogdan Święczkowski uznają za legalnych dziesięciu sędziów, w tym trzech wybranych przez Sejm obecnej kadencji. Prezydent Karol Nawrocki nie odebrał dotąd ślubowania od pozostałych pięciu osób wybranych przez obecną większość parlamentarną, w związku z czym Święczkowski nie dopuszczał ich do orzekania ani do prac Trybunału.

Strona rządowa oraz nowo wybrani sędziowie przedstawiają odmienną wersję: po wyborze łącznie ośmiu osób przez obecny Sejm skład TK został ich zdaniem prawidłowo uzupełniony do pełnych piętnastu miejsc. W ubiegły piątek Korwin-Piotrowska zawiesiła w czynnościach Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego. Strona rządowa kwestionuje też status Jarosława Wyrembaka, twierdząc, że zajął on miejsce osoby wybranej w jej ocenie wadliwie, określanej publicystycznie mianem sędziego-dublera.

Spór o skład Trybunału rodzi pytania o to, jaką liczbę sędziów należy przyjąć przy liczeniu kworum wtorkowego zgromadzenia oraz w jakim trybie i wobec kogo zostało ono formalnie zwołane.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj