Spór o liczenie kworum przed zgromadzeniem Trybunału Konstytucyjnego

0
36
ELIGERE.PL | Rozkład polkiego wymiaru sprawiedliwości postępuje w zastraszającym tempie. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay
ELIGERE.PL | Rozkład polskiego wymiaru sprawiedliwości postępuje w zastraszającym tempie. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay

Na terenie Trybunału Konstytucyjnego przebywa siedmiu sędziów wybranych przez obecny Sejm, podczas gdy do podjęcia wiążącej decyzji przez Zgromadzenie Ogólne potrzebna jest obecność dziesięciu. Profesor Marek Safjan, który był prezesem Trybunału Konstytucyjnego i sędzią unijnego Trybunału Sprawiedliwości, ocenił w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24, że istotniejszym pytaniem od samej frekwencji na zgromadzeniu jest sposób wyliczenia wymaganego kworum.

Spór o liczbę uprawnionych do głosowania

Sędziowie wybrani w poprzedniej kadencji Sejmu zapowiedzieli, że nie wezmą udziału w Zgromadzeniu Ogólnym, zaplanowanym na kolejny dzień po rozmowie, na godzinę 15:30. Safjan zaznaczył, że trudno zakładać jednomyślność tej grupy i że nie wiadomo z góry, kto ostatecznie się stawi.

Czytaj także: Kapiński ocenia zajęcie Trybunału Konstytucyjnego jako zamach stanu

Za kluczowy uznał jednak sposób liczenia kworum. Jego zdaniem punktem odniesienia nie powinna być pełna liczba sędziów Trybunału, lecz trzynastu uprawnionych do głosowania. Z tego grona wyłączył sędziego Jarosława Wyrembaka, nazywając go sędzią dublerem, czyli osobą nieprawidłowo obsadzoną na stanowisku, która w jego ocenie w ogóle nie powinna być brana pod uwagę przy ustalaniu kworum.

Dwaj odsunięci prezesi bez głosu

Safjan wskazał też, że w głosowaniu nie powinni uczestniczyć pełniący obowiązki prezesa sędzia Święczkowski oraz pełniący obowiązki wiceprezesa sędzia Sochański. Obaj zostali odsunięci od pełnienia funkcji urzędowych, a ponieważ Zgromadzenie Ogólne miało rozstrzygać właśnie ich sprawę, w jego ocenie nie powinni oni decydować o własnym statusie. Zastrzegł jednocześnie, że ostateczna wykładnia przepisów o kworum należy do sędziów zasiadających w Trybunale, nie do prawników oceniających sytuację z zewnątrz.

Ocena działań nowych sędziów

Działania podjęte przez sędziów wybranych przez obecny Sejm Safjan określił jako konieczne i zmierzające do przywrócenia Trybunałowi Konstytucyjnemu funkcji organu czuwającego nad zgodnością prawa z konstytucją i stojącego na straży praw obywateli. Dodał, że dla osób bez wykształcenia prawniczego spór może wyglądać na rewolucyjny, jednak w jego ocenie prawnej „mamy do czynienia z jawnym gwałceniem podstawowych regulacji konstytucyjnych”.

Odmienne stanowisko premiera

Donald Tusk oświadczył, że spór wokół Trybunału można rozwiązać bez nowelizacji konstytucji, jeśli prezydent uzna sędziów wybranych przez Sejm za legalnie powołanych, co pozwoliłoby im objąć obowiązki w Trybunale. Pytany o tę propozycję, Safjan wyraził nadzieję, że zaplanowane Zgromadzenie Ogólne się zbierze i doprowadzi między innymi do ukonstytuowania się sądu dyscyplinarnego, który miałby ocenić zarządzenie wydane przez sędzię Korwin-Piotrowską.

Wcześniejsze stanowisko w sprawie wyborów

Safjan w przeszłości komentował również inny spór prawny o znaczeniu ustrojowym. W czerwcu 2025 roku, przy okazji zarzutów o nieprawidłowości w komisjach wyborczych podczas wyborów prezydenckich, w których padały sygnały o przepływie głosów między Rafałem Trzaskowskim a Karolem Nawrockim, ocenił, że obecnie nie ma podstaw do ponownego przeliczenia głosów we wszystkich komisjach, natomiast tam, gdzie zgłaszano konkretne nieprawidłowości, przeliczenie powinno nastąpić. Sąd Najwyższy rozpatrywał wtedy około 50 tysięcy protestów wyborczych, a spór o ich ocenę wywołał kontrowersje wokół wypowiedzi I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej, która stwierdziła, że część protestów pozostanie nierozpoznana z powodu błędów formalnych.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj