Zaproszenie polityków Konfederacji Korony Polskiej na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego wywołało ostry spór w obozie rządzącym i otoczeniu prezydenta. Marcin Przydacz, stojący na czele prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, odpowiedział na krytykę szefa MSZ Radosława Sikorskiego, przypominając mu dawne kontakty z rosyjskim ministrem Siergiejem Ławrowem.
Spór o udział Konfederacji Korony Polskiej w obradach
Karol Nawrocki poinformował, że we wtorek zbierze się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, która ma zająć się zagrożeniami dla Polski oraz planami powstania na stałe bazy wojsk amerykańskich. Jeszcze przed obradami doszło jednak do sporu o to, czy w posiedzeniu powinni wziąć udział przedstawiciele partii Grzegorza Brauna. Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu, zaapelował do prezydenta o ponowne przemyślenie decyzji o zaproszeniu tego ugrupowania. Dalej poszedł Radosław Sikorski, który oświadczył, że nie zamierza rozmawiać o bezpieczeństwie Polski w towarzystwie osób, które nazwał „ruskimi onucami”.
Przydacz: skoro są Sikorski i Czarzasty, dlaczego ma zabraknąć Skalika
Marcin Przydacz w radiowej Jedynce zastrzegł, że nie jest zwolennikiem środowiska Brauna, jednocześnie kwestionując zasadność wykluczania jednej partii z obrad. Jego zdaniem skoro w posiedzeniu mają uczestniczyć Sikorski i Czarzasty, należałoby wyjaśnić, dlaczego miałoby zabraknąć posła Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierza Skalika, który jest dopuszczany do niejawnych posiedzeń Sejmu.
Prezydencki minister nazwał Sikorskiego „autorem resetu” i przypomniał, że w przeszłości miał przyjaźnić się z Siergiejem Ławrowem. Pod adresem Czarzastego sformułował z kolei zarzuty dotyczące braku weryfikacji przez ABW oraz kontaktów z Swietłaną Czestnych z Petersburga.
Decyzja wciąż nie zapadła
Przydacz poinformował, że zaproszenia na posiedzenie RBN jeszcze nie zostały wysłane, a ostateczna decyzja w tej sprawie należy wyłącznie do prezydenta. Jak mówił, Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest ciałem doradczym głowy państwa, która zaprasza na obrady tych, których opinii chce wysłuchać.
Amerykańska baza wojskowa jako drugi temat obrad
Drugim wątkiem rozmowy były przygotowania do stałej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce. Przydacz przekonywał, że Nawrocki chce podczas posiedzenia RBN usłyszeć od rządu, jakie kroki podjęto w tej sprawie od spotkania prezydenta z prezydentem USA. Według niego postępy były dotąd niewielkie, a odpowiedzialność za to ponosi rząd, któremu zarzucił nieudolność lub celowe opóźnianie prac. Kwestia bazy ma być jednym z głównych tematów obrad obok zagrożeń ze strony Rosji.
Kolejna odsłona konfliktu na platformie X
Spór między Przydaczem a Sikorskim nie ogranicza się do kwestii RBN. Wcześniej obaj politycy wymienili się ostrymi komentarzami na platformie X, gdy szef MSZ nawiązał do procesu cywilnego, jaki Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu po publikacji artykułu o jego pracy w sopockim Grand Hotelu. Przydacz odpowiedział wówczas równie dosadnym komentarzem, a do wymiany zdań włączył się także poseł PiS Radosław Fogiel.
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.









