Partia Centrum zabiega o stanowisko wicemarszałka Senatu dla senatora Jacka Treli, byłego prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej. Portal Gazeta.pl ustalił nieoficjalnie, że ugrupowanie stara się o tę funkcję dla polityka, który w izbie wyższej zasiada pierwszą kadencję, poinformował Wprost.
Prezydium Senatu tworzy obecnie pięcioro parlamentarzystów. Funkcję marszałkini pełni Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej. Wśród wicemarszałków wymienia się między innymi Rafała Grupińskiego, Macieja Żywno z Polski 2050 oraz Magdalenę Biejat z Nowej Lewicy. Ewentualne wejście Treli do prezydium oznaczałoby obecność przedstawiciela Centrum w kierownictwie izby wyższej.
Czytaj także: PSL żąda limitu kadencji dla posłów. „Trochę przewietrzyć Sejm”
Starania o awans Treli zbiegają się w czasie z jego ostrą krytyką byłego szefa, Szymona Hołowni. W rozmowie z Wprost senator ocenił, że wicemarszałek Sejmu „stracił ogromną szansę, nie tylko dla siebie, ale dla całej Polski i sceny demokratycznej”. Jak mówił, mimo dużego poparcia po wyborach parlamentarnych w 2023 roku i dobrej pracy współpracowników, Hołownia zmarnował polityczny potencjał.
Trela przypomniał, że start Hołowni w wyborach prezydenckich zakończył się wynikiem 4,9 proc. głosów, co odpowiadało poparciu około 800 tysięcy wyborców. W jego ocenie był to realny kapitał polityczny, na którym Hołownia mógł budować pozycję Polski 2050 jako partii centrum. Zamiast tego, jak ocenił senator Centrum, lider Polski 2050 „uwikłał się w różne niezrozumiałe sytuacje”, wskazując na spotkanie u Adama Bielana z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, a następnie rezygnację z kandydowania na przewodniczącego własnej partii. Trela nie wierzy, by Hołowni udało się odzyskać dawną pozycję ani w partii, ani w polityce ogólnopolskiej.
Ewentualna zmiana w prezydium Senatu następowałaby w czasie, gdy pozycja wicemarszałka Michała Kamińskiego z PSL pozostaje przedmiotem sporu w koalicji rządzącej. Jak ustaliła Interia, mimo konfliktu z Koalicją Obywatelską i marszałkinią Kidawą-Błońską Kamiński ma zachować stanowisko do końca obecnej kadencji, a rotacji w prezydium na razie nikt nie planuje.
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.









