Czy Xi Jinping przygotowuje się do oddania władzy, a rok 2027 może stać się momentem przełomowym dla Chin? Konrad Smuniewski analizuje przyszłość chińskiego przywództwa, ambicje Pekinu związane z Tajwanem oraz konsekwencje polityki, która zerwała z ostrożną strategią poprzednich liderów. W jego ocenie najbliższe miesiące mogą przesądzić o historycznej ocenie obecnego przywódcy, a zarazem stworzyć nowe możliwości dla polsko-chińskich relacji.
Zmiana pokoleniowa może zmienić Chiny
W swoim wystąpieniu Konrad Smuniewski podejmuje temat możliwej zmiany pokoleniowej w chińskich elitach władzy. Punktem wyjścia są pojawiające się doniesienia i spekulacje dotyczące przyszłości przywództwa Chińskiej Republiki Ludowej. Autor zwraca uwagę, że znaczna część chińskich polityków należy do starszego pokolenia, a nadchodzące zmiany kadrowe mogą oznaczać nie tylko wymianę personalną, lecz także zmianę sposobu myślenia o państwie i jego miejscu na świecie.
Smuniewski podkreśla, że różnice pokoleniowe wpływają na mentalność, sposób komunikowania się, znajomość języków oraz podejście do stosunków międzynarodowych. W jego ocenie nie należy zakładać, że kolejne pokolenie chińskich przywódców będzie działało dokładnie tak samo jak obecne.
Książkę „Ojcowie Nowych Chin” Konrada Smuniewskiego kupisz TUTAJ.
Istotną rolę odgrywa tu Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin, w którym — jak wskazuje autor — znaczna część członków zbliża się do wieku tradycyjnie kojarzonego z przechodzeniem na polityczną emeryturę.
Xi Jinping i pokusa pozostania u władzy
Jednym z głównych wątków wystąpienia jest koncentracja władzy w rękach Xi Jinpinga. Smuniewski przypomina, że chiński przywódca zrezygnował z dotychczasowych ograniczeń dotyczących liczby kadencji prezydenckich, co pozwoliło mu kontynuować sprawowanie urzędu. Jednocześnie zgromadził w swoich rękach najważniejsze funkcje partyjne i państwowe.
Autor rozważa, czy Xi Jinping będzie chciał rządzić aż do śmierci, czy też zdecyduje się na kontrolowane przekazanie władzy. Jego zdaniem jednym z możliwych scenariuszy jest wykorzystanie końca obecnej kadencji, przypadającego w 2027 roku, do przeprowadzenia szerokiej wymiany kadr i odejścia w momencie, który pozwoliłby mu zachować pozycję historycznego przywódcy.
„Bardzo mądrze mógłby się zachować i po tej trzeciej swojej kadencji, czyli w 2027 roku pod koniec […] samemu w dobrym momencie odejść” — rozważa Smuniewski.
To scenariusz, który jego zdaniem mógłby przynieść Xi Jinpingowi korzyści polityczne i ograniczyć ryzyko błędów wynikających z coraz późniejszego wieku.
Lekcja Mao Zedonga
Analizując możliwą przyszłość chińskiego przywódcy, Smuniewski odwołuje się do postaci Mao Zedonga. Zauważa, że historyczna ocena przywódcy nie zależy wyłącznie od osiągnięć, ale również od decyzji podjętych w okresie sprawowania władzy.
Książkę „Ojcowie Nowych Chin” Konrada Smuniewskiego kupisz TUTAJ.
Przypomina o katastrofalnych skutkach Wielkiego Skoku Naprzód oraz innych przedsięwzięć i kampanii politycznych z czasów Mao. W jego ocenie wcześniejsze odejście od władzy mogłoby sprawić, że część późniejszych błędów nie obciążyłaby tak mocno historycznego dziedzictwa chińskiego przywódcy.
Ta analogia prowadzi do zasadniczego pytania: czy Xi Jinping będzie potrafił rozpoznać moment, w którym powinien przekazać stery młodszemu pokoleniu?
Według Smuniewskiego chiński lider może stanąć przed wyborem między próbą dalszego umacniania osobistej władzy a odejściem w chwili, gdy będzie mógł przypisać sobie realizację najważniejszych celów państwowych.
Koniec polityki ukrywania chińskiej potęgi
Kolejnym istotnym elementem rozważań jest porównanie polityki Xi Jinpinga ze strategią Deng Xiaopinga, a także jego następców — Jiang Zemina i Hu Jintao.
Deng Xiaoping stawiał na pragmatyczny rozwój gospodarczy i ostrożność w prezentowaniu międzynarodowych ambicji Chin. Strategia ta pozwalała państwu stopniowo wzmacniać swoją pozycję, bez przedwczesnego ujawniania pełni możliwości gospodarczych, politycznych i militarnych.
Smuniewski uważa, że Xi Jinping zerwał z tą ostrożnością. Zamiast ukrywać rosnącą potęgę Chin, zaczął otwarcie podkreślać ich ambicje i prawo do odgrywania jednej z najważniejszych ról w światowej polityce.
Symbolem tej zmiany stało się hasło „chińskiego marzenia”, nawiązujące do amerykańskiego snu. W interpretacji autora chodzi o budowanie dumy narodowej, rozwój własnego kapitału i przemysłu oraz odejście od postawy, w której Chiny miałyby ustępować państwom Zachodu.
„Jesteśmy wielką cywilizacją, dumną, jesteśmy państwem środka” — mówi Smuniewski, oddając sposób myślenia, który przypisuje obecnej polityce Pekinu.
Książkę „Ojcowie Nowych Chin” Konrada Smuniewskiego można zamówić TUTAJ.
Ta strategia ma jednak również przeciwników. Krytycy mogą uważać, że Chiny zbyt wcześnie zaczęły demonstrować swoje ambicje, zanim osiągnęły poziom siły zapewniający im pełną swobodę działania na arenie międzynarodowej.
Tajwan jako najważniejszy sprawdzian Xi Jinpinga
Największym wyzwaniem, z którym Smuniewski wiąże przyszłość Xi Jinpinga, jest kwestia Tajwanu. Autor uważatwierdzi, że dążenie do zjednoczenia tojeden z najważniejszych celów politycznych chińskiego przywódcy.
Konrad Smuniewski wskazuje rok 2027 jako istotną datę w rozważaniach dotyczących realizacji tych ambicji. Jego zdaniem Xi Jinping może postrzegać ten moment jako okazję do zapisania się w historii jako lider, który doprowadził do pełnej jedności narodowej.
Smuniewski przywołuje w tym kontekście Mao Zedonga, który odegrał kluczową rolę w utworzeniu Chińskiej Republiki Ludowej, ale nie doprowadził do włączenia Tajwanu pod kontrolę Pekinu. W interpretacji autora Xi Jinping mógłby próbować dopełnić dzieła poprzednika i w ten sposób zbudować własne historyczne dziedzictwo.
Stawka jest ogromna. Sukces mógłby znacząco wzmocnić pozycję Xi Jinpinga w historii chińskiej polityki. Niepowodzenie natomiast mogłoby doprowadzić do poważnej krytyki jego strategii i zarzutów, że ujawnił ambicje Pekinu, zanim Chiny były gotowe je zrealizować.
Kult jednostki dopiero przed Chinami?
W wystąpieniu pojawia się również pytanie o miejsce Xi Jinpinga w historii i o to, czy jego rządy doprowadzą do powstania kultu jednostki porównywalnego z kultem Mao Zedonga.
Kup książkę „Ojcowie Nowych Chin” Konrada Smuniewskiego. Książkę można zamówić TUTAJ.
Smuniewski zauważa, że obecny chiński przywódca nie promuje swojego wizerunku w taki sam sposób, jak można by oczekiwać po polityku dążącym do pełnego kultu jednostki. Wskazuje na ograniczoną dostępność niektórych pamiątek z podobizną Xi Jinpinga i ostrożniejszy sposób budowania jego publicznego wizerunku.
W jego interpretacji prawdziwa skala kultu jednostki może zależeć od ostatecznych rezultatów polityki przywódcy. Jeśli Xi Jinping osiągnie swoje najważniejsze cele, jego pozycja symboliczna może ulec znaczącemu wzmocnieniu. W przeciwnym razie ambitne plany mogą stać się podstawą krytycznej oceny jego rządów.
Co zmiana w Chinach oznacza dla Polski?
Końcowa część wystąpienia poświęcona jest perspektywom polskiej polityki zagranicznej. Smuniewski podkreśla, że zmiany w chińskich elitach władzy oraz przemiany polityczne w Polsce moga stworzyć warunki do nowego otwarcia w relacjach między Warszawą a Pekinem.
Autor ocenia obecne stosunki polsko-chińskie jako słabe i postuluje prowadzenie bardziej pragmatycznej polityki, która pozwoliłaby Polsce budować dobre relacje z jednym z najważniejszych światowych mocarstw.
Podkreśla przy tym znaczenie zmieniającego się porządku międzynarodowego, w którym coraz większą rolę odgrywa kilka potężnych ośrodków politycznych. W takiej sytuacji Polska powinna zabiegać o to, by nie stać się jedynie przedmiotem rozgrywek między mocarstwami.
Książkę „Ojcowie Nowych Chin” Konrada Smuniewskiego kupisz TUTAJ.
„Żebyśmy byli państwem podmiotowym w rozmowach z największymi graczami, a nie przedmiotem w grze jednego mocarstwa” — podsumowuje Smuniewski.
To właśnie ten postulat stanowi polityczny finał jego wystąpienia. Autor łączy analizę chińskiego przywództwa z pytaniem o miejsce Polski w świecie, w którym układ sił ulega zmianie, a decyzje podejmowane w Pekinie mogą mieć konsekwencje daleko wykraczające poza Azję.








