
Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, zrobimy kolejny krok w krainę lewackiej dziczy. Tym razem w kwestii pochówków. Będzie można legalnie trzymać prochy bliskich w mieszkaniu, robić biżuterię z „części zwłok” i rozsypywać prochy gdzie się tylko chce.
Rozwój i Technologie
Do tego kroku w dziką zagładę zabiera się Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Dlaczego akurat to ministerstwo? Dla zmyłki. „Autorytet” ministerstwa sugeruje, że sposoby pochówku to „rozwój” i „technologia”. Tymczasem jest to prosta walka ze świętościami i obyczajami.
Taka walka z obyczajami toczy się nie tylko w Polsce.Podobne „oferty” cmentarne powstają w innych państwach Europy oraz Stanach Zjednoczonych.
Będzie kolejny sukces?
Na pewno! Ministerstwo Rozwoju i Technologii liczy, że zmiany uda się szybko wprowadzić. Nowelizacja ma zostać omówiona już podczas wtorkowego posiedzenia zespołu ds. programowania prac rządu, a następnie być wpisana do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów.
Nie wolno niczego zmieniać
Pogrzeb z normalną trumną, w normalnym grobie ma wielkie znaczenie. To nie tylko tradycja. To swego rodzaju „zabezpieczenie” na wypadek wątpliwości dotyczących przyczyn śmierci. Po prostu, gdy tylko istnieje podejrzenie co do prawdziwej przyczyny śmierci, można dokonać ekshumacji i sprawdzić, czy „samobójca” faktycznie strzelał do siebie osiem razy.
Nie odkrylibyśmy tożsamości naszych bohaterów, gdyby ich ciała spalono, a prochy rozsypano. Urząd Bezpieczeństwa „chował” swoje ofiary gdzieś w krzakach, ale i tak wielu odnaleziono, oddano tożsamość i ponownie pochowano z należnymi honorami.
Nie tylko święte miejsce
Cmentarz z krzyżami i pomnikami to nie tylko ziemia poświęcona. To również dokument historyczny! Pomniki, napisy, tabliczki „mówią” do nas o tym, co było, jak zmienia się pamięć o zmarłych.
Cmentarz to miara sytuacji społecznej
Jeśli groby Bohaterów są zadbane a groby zdrajców opuszczone, to znaczy, że ludzie myślą normalnie. Jeśli jest odwrotnie, to znaczy, że Naród upada i zamienia się w dzicz.
Ma być łatwiej
Lewacka dzicz dąży do tego, żeby było łatwiej i bez wychodzenia z domu. Łatwiej jest zamówić jedzenie na wynos, niż samemu zrobić obiad. Łatwiej jest trzy razy w roku odkurzyć urnę stojącą na szafce, niż jechać na cmentarz, odgarniać liście i myć pomnik. Stąd już tylko krok do legalnej eutanazji, bo przecież łatwiej dać dziadkowi zastrzyk niż opiekować się nim na przykład przez rok.
Aborcja, eutanazja i nowe technologie! Rozwój ponad wszystko!
Artykuł o rozwoju i technologiach na gazeta.pl kończy się ankietą, Pada pytanie:
Jak oceniasz pomysł zezwolenia na przechowywanie urny z prochami w domu lub rozsypanie ich w ważnym dla zmarłego miejscu (z uwzględnieniem ograniczeń, np. zakazu w parkach narodowych)?
Możliwe odpowiedzi:
- ➜ Zdecydowanie popieram;
- ➜ Raczej popieram;
- ➜ Nie mam zdania;
- ➜ Raczej przeciw;
- ➜ Zdecydowanie przeciw.
Tu widać ciekawą zmyłkę, która ma odwrócić uwagę ludzi. Chodzi o rozsypywanie prochów w parkach narodowych. Dlaczego akurat w parkach narodowych? Jak prochy mogą zaszkodzić parkowi narodowemu? Jeśli są efektem spalenia zwłok na przykład ekologa, wegetarianina, weganina lub innego „dziwoląga”?








