Krwawe sceny w centrum Krakowa! Strzelanina na Rynku Głównym, są zabici i ranni. Sprawca został zatrzymany

5
93
ELIGERE.Pl | Trwa wyjaśnianie, kto dokonał fałszywych zgłoszeń na policję. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay
ELIGERE.Pl | Trwa wyjaśnianie, kto dokonał fałszywych zgłoszeń na policję. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 7 listopada, w samym sercu Krakowa. Na Rynku Głównym i w jego okolicach padły strzały. Napastnik poruszał się samochodem i strzelał do przypadkowych osób z karabinka AR-15. Są ofiary śmiertelne i ranni. Na miejscu trwa intensywna akcja służb ratunkowych. Policja dopadła sprawcę.

Do zdarzenia doszło krótko po godzinie 15.00. Jak przekazał rzecznik małopolskich strażaków Hubert Ciepły, według wstępnych ustaleń strzały padały z samochodu jadącego ulicą Sławkowską w kierunku Rynku Głównego. Celem ataku miały być przypadkowe osoby znajdujące się w tej części miasta.

Pięć ofiar śmiertelnych i kilkanaście osób rannych

Skala tragedii jest poważna. Jak podało radio RMF FM, w wyniku strzelaniny zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych – w tym dwaj policjanci.

Na miejsce skierowano liczne jednostki ratunkowe. Na krakowskim Rynku lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy udzielali pomocy poszkodowanym, a służby apelowały do osób przebywających w pobliżu o znalezienie bezpiecznego schronienia.

Według relacji świadków cytowanych przez RMF FM, czarny samochód przejeżdżał przez Rynek Główny, a znajdujące się w nim osoby miały strzelać do przypadkowych przechodniów. W wyniku zdarzenia uszkodzony został również jeden ze sklepów oraz tramwaj komunikacji miejskiej.

Premier potwierdza działania policji

Do wydarzeń odniósł się również premier Donald Tusk. Szef rządu przekazał, że policja prowadzi czynności w związku ze strzelaniną, a on sam otrzymuje bieżące informacje od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Kraków wstrząśnięty tragedią

Strzelanina w samym centrum Krakowa to wydarzenie, które wstrząsnęło mieszkańcami miasta i osobami przebywającymi w sobotnie popołudnie w jego historycznym centrum. Rynek Główny, zwykle pełen turystów, spacerowiczów i gości krakowskich restauracji, stał się miejscem dramatycznej akcji ratunkowej.

Jak wynika z ostatnich doniesień, sprawca, który ma 24 lata, został postrzelony przez funkcjonariuszy i trafił do jednego z krakowskich szpitali. Był ubrany w strój wojskowy, miał przy sobie broń długą.

Policja twierdzi, że napastnik działał sam.

Uwaga redakcyjna: Informacje w tym materiale opierają się na doniesieniach dostępnych 7 listopada 2026 r. Sytuacja jest rozwojowa, a podane liczby ofiar należy traktować jako stan ustaleń przekazanych przez media, nie jako ostateczny bilans służb.

5 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj