Trump nie wyklucza nowego uderzenia USA na Iran

1
49
Donald Trump
ELIGERE.PL | Donald Trump. Foto: Pixabay

Prezydent USA Donald Trump oznajmił podczas spotkania z wyborcami na Florydzie, że Stany Zjednoczone mogą przeprowadzić kolejną akcję wojskową wobec Iranu pod kryptonimem Epic Fury. Zapowiedź padła w momencie, gdy Departament Stanu zdecydował o ograniczeniu obsady czterech amerykańskich placówek dyplomatycznych na Bliskim Wschodzie z obawy przed irańskimi atakami na dyplomatów.

Zapowiedź padła w Fort Myers

Spotkanie, na którym Trump wypowiedział się w sprawie Iranu, odbyło się w Fort Myers na Florydzie. Prezydent posłużył się tam określeniem stosowanym wcześniej przez amerykańskie siły zbrojne, mówiąc, że Stany Zjednoczone mogłyby ponownie przeprowadzić ograniczoną operację o nazwie Epic Fury. Nie podał przy tym żadnych szczegółów dotyczących ewentualnego terminu ani zakresu działań.

Czytaj także: USA szykują wojsko do uderzenia na irańskie instalacje nuklearne

Trump ocenił, że USA byłyby w stanie szybko zakończyć konflikt z Iranem, zaznaczył jednak, że sam ma wątpliwości, czy lepszym rozwiązaniem byłoby dążenie do szybkiego finału, czy pozostawienie sprawy, by wygasła stopniowo. Odniósł się też do ewentualnej gotowości Teheranu do rozmów: „Jeśli będą mądrzy, po prostu powiedzą zabierzmy się do roboty. Ale, wiecie, wątpię, żeby to zrobili, bo może nie są mądrzy”.

Wcześniejsze doniesienia o ofercie dla Teheranu

Pod koniec września Trump zaprzeczył doniesieniom, jakoby zaproponował Iranowi złagodzenie sankcji gospodarczych w zamian za ograniczenie programu nuklearnego. Informację o takiej propozycji podał wcześniej portal Axios. Prezydent określił tę publikację jako mistyfikację i napisał na Truth Social, że nie zaoferował Iranowi niczego, zarzucając autorom artykułu obsesję na jego punkcie oraz domagając się wycofania tekstu.

Czytaj także: Teheran zaprzecza Trumpowi: delegacja ekspertów jedzie do Dohy, ale nie na negocjacje

Dziennik „Wall Street Journal” podał z kolei, że Trump miał odrzucić propozycję strony irańskiej i poinformować współpracowników, że spodziewa się wznowienia kampanii bombardowań po wyznaczonych na 3 listopada wyborach uzupełniających do Kongresu USA.

Ograniczona obsada ambasad

Zapowiedź Trumpa pojawiła się równolegle z decyzją władz w Waszyngtonie o redukcji personelu placówek dyplomatycznych w Jordanii, Libanie, Katarze oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak podały Associated Press i Axios, amerykańskie służby wywiadowcze przekazały sekretarzowi stanu Markowi Rubio informacje o przygotowywanych przez Iran atakach wymierzonych w amerykańskich dyplomatów na Bliskim Wschodzie.

Czytaj także: Vance stawia Teheranowi warunek w sprawie programu atomowego

Z notatki dyrektora Wywiadu Narodowego skierowanej do Rubia wynika, że Iran „znacznie nasilił” swoje działania, a przygotowania do ataków weszły w „zaawansowany etap”. Dokument wskazywał na zagrożenia nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także w innych krajach. Urzędnicy cytowani przez Associated Press łączą decyzję o ograniczeniu obsady placówek z zagrożeniem ze strony Iranu oraz wspieranej przez niego jemeńskiej bojówki Hutich.

Konflikt trwa od lutego

Obecna eskalacja napięcia między Waszyngtonem a Teheranem rozpoczęła się 28 lutego, gdy Stany Zjednoczone wspólnie z Izraelem przeprowadziły atak na Iran. Teheran odpowiedział uderzeniami w Izrael oraz w państwa Zatoki Perskiej, na terenie których znajdują się amerykańskie bazy wojskowe.

Działania USA i Izraela wobec Iranu, a także izraelskie ataki w Libanie, doprowadziły do śmierci tysięcy osób, a miliony ludzi musiały opuścić swoje domy. Konflikt odbił się również na światowych rynkach, przyczyniając się do wzrostu cen ropy i gazu.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj