Vance stawia Teheranowi warunek w sprawie programu atomowego

0
69
Iran
Źródło: Wikimedia Commons (Public domain)

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance w rozmowie z agencją Reuters określił, czego Waszyngton oczekuje od Iranu, by zakończyć trwający od siedmiu miesięcy konflikt zbrojny.

Według niego kluczowe jest wyraźne zmniejszenie irańskich mocy produkcyjnych w zakresie wzbogacania uranu. Wiceprezydent, znany od początku ze sceptycznego podejścia do militarnego zaangażowania USA w ten konflikt, podkreślił, że samo zapewnienie o przyszłej redukcji programu jądrowego nie wystarczy. Potrzebne jest realne ograniczenie zdolności produkcyjnych.

Vance pytał retorycznie, po co Iranowi paliwo wzbogacone do 60 procent, jeśli kraj ten rzeczywiście nie dąży do budowy broni jądrowej. Dodał, że rezygnacja z takich ambicji powinna oznaczać zaprzestanie produkcji paliwa wysoko wzbogaconego, a gdyby Teheran naprawdę chciał spełnić żądania Waszyngtonu, już dawno podjąłby w tym kierunku konkretne kroki.

Kto rządzi w Teheranie

Negocjacje utrudnia, jak przyznał Vance, brak jasności po amerykańskiej stronie co do tego, kto w Iranie realnie decyduje o polityce atomowej. We wtorek podobną uwagę zgłosił prezydent Donald Trump, mówiąc, że największą trudnością jest dla niego brak pewności, kto faktycznie sprawuje władzę w tym kraju.

Czytaj także: Teheran zaprzecza Trumpowi: delegacja ekspertów jedzie do Dohy, ale nie na negocjacje

Vance poinformował, że strona amerykańska utrzymuje kontakt z irańskim prezydentem oraz szefem dyplomacji tego kraju, nie ma jednak pewności, na ile ich stanowiska przekładają się na decyzje całego irańskiego aparatu władzy.

Czytaj także: Rijad na atomowym rozdrożu. Czy umowa z Waszyngtonem otworzy puszkę Pandory na Bliskim Wschodzie?

Teheran odrzuca taką interpretację. Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei, cytowany podczas cotygodniowego briefingu prasowego, ocenił, że to Amerykanie dobrze orientują się, z kim rozmawiają po stronie irańskiej i jak działa tamtejszy system decyzyjny. Jego zdaniem źródłem problemu są niespójne stanowiska i niejasne sygnały płynące od samych urzędników USA.

Odrzucona propozycja i zapowiedź eskalacji

W ostatnim czasie obie strony wymieniały się propozycjami dotyczącymi zakończenia wojny oraz ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, strategicznego szlaku transportu surowców energetycznych o globalnym znaczeniu. Trump odrzucił najnowszą ofertę Teheranu i zapowiedział, że po wyborach uzupełniających działania militarne mogą zostać nasilone.

Vance zapewnił, że Stany Zjednoczone wciąż są otwarte na porozumienie, pod warunkiem że Iran zgodzi się na konkretne ustępstwa w kwestii programu jądrowego. Zapytany, czy sam prowadzi rozmowy pokojowe z Teheranem, choć bywa wskazywany jako główny negocjator Białego Domu w tej sprawie, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Przyznał jedynie, że to prezydent Stanów Zjednoczonych kieruje tym procesem.

Źródło: Wikimedia Commons (Public domain)

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj