Zełenski wciąż chce więcej. Trump: Nam samym potrzebne są rakiety. Biden dał mu amunicję wartą 300 miliardów

0
134
ELIGERE.PL | Wołodymyr Zełenski i Donald Trump. Foto: YT (screen)
ELIGERE.PL | Wołodymyr Zełenski i Donald Trump. Foto: YT (screen)

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z telewizją ABC News ujawnił, ile pocisków przechwytujących do systemów Patriot jego kraj otrzymał w ostatnim czasie od Stanów Zjednoczonych. Liczby, które podał, pokazują ogromną różnicę między deklarowanymi potrzebami Kijowa a faktycznym wsparciem Waszyngtonu. Donald Trump na pytania o dalsze dostawy odpowiedział, że priorytetem są potrzeby własnej armii.

Dostawy pokrywają ułamek potrzeb

Zełenski podał, że na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy Ukraina otrzymała od USA jedynie 24 pociski do systemów Patriot, podczas gdy jego kraj potrzebuje średnio około 350 takich pocisków miesięcznie. Z tych liczb wynika, że dostawy stanowiły w tym okresie zaledwie około 2,3 procent miesięcznego zapotrzebowania zgłaszanego przez Kijów.

Czytaj także: Więcej żołnierzy USA w Polsce i stała baza na horyzoncie. Co kryje się za dyplomatycznym optymizmem?

Prezydent Ukrainy podkreślił skalę zagrożenia, informując, że w czwartek wieczorem w Kijów uderzyło 30 rakiet balistycznych. Odnosząc się do relacji z Donaldem Trumpem, stwierdził: „W relacjach między przyjaciółmi czy w rodzinie, trzeba być szczerym, a nie prowadzić jakieś gierki. Ja nie prowadzę gierek z Trumpem. Na tym polega różnica między mną a Putinem”.

Ukraina otwarta na zamrożenie wojny

Zełenski przekazał, że Rosja kontroluje obecnie ponad 19 procent terytorium Ukrainy, zastrzegł jednak, że Kijów nie zamierza oddawać ziemi w zamian za zakończenie konfliktu. Zadeklarował jednocześnie gotowość do zamrożenia działań wojennych wzdłuż obecnej linii frontu, jeśli miałoby to zakończyć wojnę. Pytany o ocieplenie relacji Trumpa z Władimirem Putinem, odpowiedział, że to prywatna sprawa amerykańskiego prezydenta, dodając, że obu przywódców łączą obecnie dość dobre relacje.

Nie zawsze uprzejmy wobec Waszyngtonu

Ukraiński przywódca przyznał, że w relacjach z Waszyngtonem bywa mniej dyplomatyczny, niż mogłoby się wydawać uprzejme. Tłumaczył to tym, że w obecnej sytuacji jego kraj nie może pozwolić sobie na słabego przywódcę. Skrytykował przy tym decyzję Trumpa o zniesieniu sankcji na rosyjską ropę, oceniając, że rozwiązanie to działa na korzyść Moskwy i pozwala jej przedłużać wojnę. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma poczucia zdrady ze strony Stanów Zjednoczonych, choć ubolewa nad obecnym poziomem amerykańskiego wsparcia.

Trump: priorytetem są potrzeby własnej armii

Podczas spotkania w Gabinecie Owalnym dziennikarze pytali Donalda Trumpa o pociski dalekiego zasięgu dla systemów Patriot, w tym o pilne zapotrzebowanie zgłaszane przez Ukrainę. Prezydent USA odrzucił prośby Kijowa o dodatkowe dostawy, tłumacząc to potrzebami amerykańskich sił zbrojnych. „Nam samym potrzebne są rakiety” odpowiedział. Zwrócił też uwagę, że poprzednia administracja Joe Bidena przekazała już Ukrainie uzbrojenie o ogromnej wartości. „Biden dał mu tak dużo, Biden dał mu amunicję wartą 300 miliardów dolarów” stwierdził Trump.

Czytaj także: Ambasador USA chwali Polskę, krytykuje postawę Europy wobec Ukrainy

Amerykański przywódca zaprzeczył jednocześnie doniesieniom medialnym o brakach w zapasach uzbrojenia USA w związku z konfliktem z Iranem. Według tych doniesień tydzień wcześniej w Camp David Trump domagał się od sekretarza obrony Pete’a Hegsetha wyjaśnień w sprawie rzekomego wprowadzenia go w błąd co do skali deficytu amunicji.

Polska czeka w kolejce po kolejne Patrioty

Zapotrzebowanie na pociski do systemów Patriot rośnie nie tylko po stronie Ukrainy. Wiosną 2025 roku Polska złożyła w Kongresie USA wniosek o zakup 788 pocisków PAC-2 Guidance Enhanced Missile-Tactical, o wartości szacowanej na nie więcej niż 5,8 miliarda dolarów. Dotychczasowe wydatki Polski na program Wisła, obejmujący baterie Patriot, przekroczyły już 16,5 miliarda dolarów i objęły zakup 64 wyrzutni M903 oraz do 852 pocisków typu PAC-3 MSE.

Przy takiej liczbie wyrzutni oznacza to w praktyce około 13 pocisków PAC-3 MSE na jedną wyrzutnię, co stanowi skromny zapas. Z ustaleń Defence24 wynika, że z uwagi na ograniczone moce produkcyjne i priorytet przyznawany dostawom dla Ukrainy, pierwsze egzemplarze zamówionych przez Polskę pocisków PAC-2 GEM-T mogą trafić do kraju dopiero za kilka lat, a kluczowy dla terminu dostaw będzie moment podpisania ostatecznego kontraktu.

WskaźnikWartośćKontekst
Deklarowane miesięczne zapotrzebowanie Ukrainyok. 350 pociskówwg Zełenskiego dla ABC News
Dostawy USA w ostatnich trzech miesiącach24 pociskiśrednio ok. 8 miesięcznie, czyli ok. 2,3 proc. potrzeb
Nowe zamówienie Polski (PAC-2 GEM-T)788 sztukwartość do 5,8 mld dolarów, wniosek z maja 2025 r.
Dotychczasowe zakupy Polski (PAC-3 MSE)do 852 sztukna 64 wyrzutnie M903, czyli ok. 13 pocisków na wyrzutnię

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj